Niezbyt dobrze pamiętam działającą hutę szkła. Jako małolaci podbieraliśmy tam czasem rurki, z których strzelaliśmy owocami czarnego bzu lub jarzębiny, czyjś ojciec tam pracował, czasem jakaś plotka krążyła o nieprzyjemnym wypadku przy pracy. Potem było już za późno… Czytaj dalej „Huckie pamiątki”
Równowaga musi być
Dziewczęta dostarczyły mi w porze obiadowej nie lada emocji – po wyrównanym i zaciętym meczu z Unią Basket Ostrołęka wygrały 71:67. Nie będę ściemniał, że wiedziałem, że wierzyłem i tak dalej. Na pewno życzyłem im tego i mocno trzymałem kciuki. Miałem nadzieję, że po świetnym meczu trafię na znakomity koncert, ale… Nie trafiłem. To znaczy poszedłem na koncert, ale okazał się średnio wspaniały. Czytaj dalej „Równowaga musi być”
Halma
Nie jest to z pewnością gra tradycyjna, ale czy przez to stała się współczesna? Powstała w 1883 roku, więc nie jest już młoda. Może bezpiecznie byłoby nazwać ją więc „klasyczną”? Opracował ją Georg Howard Monks, jej nazwa zaś pochodzi od greckiego słowa oznaczającego skakanie. Czytaj dalej „Halma”
Fajter na szopingu
Ileś tam słów, kilkaset lub kilka tysięcy znaków. Proste konstrukcje, czytelne komunikaty, raczej bez zdań podrzędnie złożonych. Słowa powszechnie znane, zrozumiałe dla wszystkich. Raczej bez odwołań do literatury. Każda redakcja ma jakieś swoje standardy, jakieś normy i wymagania – nie dlatego, że chce kształtować czytelnika. To właśnie czytelnik wpłynął na język mediów: ma być dla niego zrozumiały. Dla każdego, kto potrafi składać wyrazy z literek. Czytaj dalej „Fajter na szopingu”
Bambusowa deska
No tak, w końcu to zrobiłem – kupiłem deskę do Go. Nie jakąś wypasioną ale tanią, bambusową, za to pełnowymiarową: 19×19. Kurier przywiózł ją w ciągu 24 godzin, pancernie i nieekologicznie zapakowaną w wiele warstw kartonu, folii bąbelkowej i spożywczej, szczelnie oklejoną taśmą. Namordowałem się, żeby się do niej dostać! Czytaj dalej „Bambusowa deska”
Wołomin a sprawa ukraińska
Co jakiś czas natrafiałem w przedwojennej prasie na lakoniczne napomknienia o wołomińskim „Domu Sierot”, o uchodźcach z Ukrainy, o wielkich planach zorganizowania tu placówki dla dzieci więźniów. Postanowiłem w miarę możliwości zgłębić temat i natrafiłem na ciekawy życiorys oraz… wątek ukraiński – jakże na czasie! Czytaj dalej „Wołomin a sprawa ukraińska”
Zdjęcia z tej uroczystości mam od lat w formie elektronicznej (dzięki, Prezesie!), ale nie znałem żadnych szczegółów poza datą. Dziś chyba nastąpił mały przełom, oczywiście zupełnie przypadkiem… Mały wycinek z Gazety Polskiej rzucił nieco światła na okoliczności zdarzenia. (więcej…)
Koło pocztowe P.O.W.
Abande
Oprócz niewątpliwie ciekawej mechaniki ta gra charakteryzuje się jeszcze jedną interesującą cechą – można ją rozgrywać zarówno na planszy heksagonalnej o boku 4 (37 pól), jak i na „kwadratowej” planszy 7×7 (49 pól). Oprócz jednej z plansz do gry potrzebne będą jeszcze piony, z których da się budować wieże, po 18 dla każdego gracza. Dieter Stein znowu wykazał się oryginalnością… Polecam z pełnym przekonaniem! Czytaj dalej „Abande”

Najnowsze komentarze