A to ci niespodzianka!

W sumie to szedłem na ten mecz z obowiązku – taka praca. Nie liczyłem na jakieś szczególne emocje ani punkty. Z Augustowem umoczyliśmy już dwa razy w tym sezonie, u siebie 0:3. Pierwszy set przegrany do 19 – wszystko wskazywało na to, że niespodzianki nie będzie. A jednak! W trzech kolejnych chłopaki wygrali do 24, do 17 (!) i do 21. Można? Lecę do domu się kurować – może jutro skoczę na UW pokibicować dziewczynom?

Kensington

Kensington to doskonała, prosta strategiczna gra dla dwóch graczy, która powstała w 1979 roku – niestety od dawna nikt jej nie wznawiał, choć swego czasu miało ją w swojej ofercie pięciu wydawców gier. Miałem sporo szczęścia – od jakiegoś czasu zabierałem się do zredagowania jej reguł na stronę, kiedy kilka dni temu trafiłem na pięknie zachowany, nieużywany egzemplarz zapakowany w folię ochronną do przechowywania longplayów… w sklepie z używaną odzieżą. Zainwestowałem 6 złotych :) Autorami Kensington gry są Brian Taylor i Peter Forbes, obaj panowie są jeszcze autorami ciekawej gry Vagabondo, Taylor podpisuje się również pod Skirrid (jako współautor z Markiem Eliotem) oraz King Tut. Czytaj dalej „Kensington”

Bieżę z pomocą

Poruszył mnie facebookowy apel wołomińskiej Ochotniczej Straży Pożarnej o pamiątki, zdjęcia i dokumenty związane z jej powstaniem. Jakiś taki wrażliwy jestem i czuły na ludzkie prośby… Pierwsze skarby znalazłem dość szybko – tylko nie wiem, czy to o to chodzi…? Szukać dalej? Czytaj dalej „Bieżę z pomocą”

Jest ciężko

Środa to znów zdecydowanie najgorszy dzień tygodnia… Po kilkutygodniowej przerwie znów trzeba oddać teksty do Życia – tym razem dość gładko, bo juniorki starsze zaszalały w turnieju półfinałowym II grupy, Bisquit wraca na rynek muzyczny, o czym z pasją i wyczerpująco opowiedział mi Tomek Krawczyk i tylko z felietonem jakoś mi nie szło… dopóki nie zacząłem. Potem szybko go wysłałem do redakcji – zanim zdążyło do mnie dotrzeć co napisałem :) Czytaj dalej „Jest ciężko”

Kiedy kilka lat temu zakładałem stronę pionek.net dołączałem do dobrego, sieciowego towarzystwa: w sieci można było znaleźć polskie strony o backgammonie, grach w domino czy kości. Po paru latach „silnik” mojej strony nieco się zestarzał, więc mozolnie zacząłem przerzucać informacje na nowy serwer – i nowy silnik. Po roku wykończyły mnie opłaty… Przeliczyłem się – wcześniej utrzymywał mnie program partnerski jednego z internetowych sklepów z grami. Podjąłem trudną decyzję – czas zamknąć stronę. (więcej…)

Amazons

Stupolowa szachownica, kilka pionów, kilkadziesiąt znaczników i… pomysł – to wystarczyło, aby Walter Zamkauskas w 1988 roku stworzył arcyciekawą grę o wyjątkowo prostych regułach i całkiem skomplikowanej strategii. Cały urok i wyjątkowość gry kryją się w nietypowym sposobie wykonywania ruchów – wprawdzie piony poruszają się po planszy jak hetman w szachach (w rzędach, kolumnach oraz ukośnie), ale samo przesunięcie bierki to jeszcze nie koniec ruchu… Czytaj dalej „Amazons”

Polska Mrożka

Postanowiłem być tępy, uparty, niekulturalny. Moja nienawiść do kulturalności rośnie. Na pytania ewentualne, dlaczego mi się coś podoba czy nie, postanowiłem odpowiadać „a bo tak” i dłubać w nosie. Rośnie również moja pogarda, podsycana lekturą ich prasy, do zachodniego systemu wartościowania, lansowania książek, w ogóle objawów poszczególnych sztuki, i z satysfakcją wydaje mi się, że Polska jest jeszcze krajem cudownie indywidualnie myślących ludzi w porównaniu z tymi niezmierzonymi stadami baranów zachodnich. Czytaj dalej „Polska Mrożka”

O czym ja myślę?

Tak się rozemocjonowałem wczorajszym zwycięstwem dziewczyn w półfinałach Mistrzostw Polski nad Gorzowem, że dziś tylko zerknąłem na kalendarz w telefonie – dwa mecze! Extra! Znów będą emocje! Wystroiłem się we wszelkie klubowe ciuchy, jak prawdziwy kibic Huraganu, i poleciałem. No mecze były faktycznie dwa: w pierwszym grały dwie pozostałe drużyny półfinałów, a w drugim nie juniorki starsze, tylko kadetki. Z Pruszkowem, więc niby wszystko się mogło zdarzyć, ale zdarzyła się nam wygrana. I dobrze. Czytaj dalej „O czym ja myślę?”

Pod mocnym Grabowskim

Kiedyś historie się opowiadało. Długo to trwało, przez tysiące lat. Wieczorami, przy ogniu, ludzie opowiadali sobie różności – mniej lub bardziej prawdziwe. To zupełnie nieistotne, liczyła się opowieść. Wiele lat potem większość ludzi posiadła trudną sztukę czytania (czasem nawet ze zrozumieniem), dzięki czemu co ciekawsze kawałki można było spisać, wydrukować i puścić w świat. Fajnie. Czytaj dalej „Pod mocnym Grabowskim”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑