Mass Effect: Andromeda

Nie jestem fanem space opery w w literaturze fantastycznej, w filmie też niespecjalnie łykam takie tematy (no, chyba że to Star Trek), ale okazuje się że gra, która łączy w sobie strzelankę, RPG, przygodówkę, strategię i sporo przyzwoitego humoru w niezłej oprawie graficzne jest mnie w stanie przykuć do konsoli na długo pomimo swojej kosmiczności. Czytaj dalej „Mass Effect: Andromeda”

Tryptyk

Storytel daje mi niesamowity komfort – mogę sobie porzucać audiobooki w połowie bez wyrzutów sumienia i konsekwencji finansowych, w końcu płacę abonament! Uświadomiłem to sobie niedawno i od razu skorzystałem z tego spostrzeżenia, pobierając Tryptyk nieco na przekór odrazie, jaką wzbudzały we mnie od dawna okładki serii z Willem Trentem. Nie żałuję! Czytaj dalej „Tryptyk”

Pa, nygusy!

Churchill faktycznie miał rację – dla was to nie jest koniec ani nawet początek końca. To zaledwie koniec początku! Nowe szkoły, nowe znajomości, czasem pewnie też nowe pasje zaprzątną wasze myśli już od września, a przecież przedtem są jeszcze wakacje! Nie wiem, ile z was wróci jesienią na parkiet – ja zrobię wszystko, żeby czekać tam na was już od pierwszego treningu.  Czytaj dalej „Pa, nygusy!”

Kochliwy Wołomin

Kolce – kartki humorystyczno-satyryczne
R. 39, nr 29 (17 lipca 1909)

Nie wiem, co takiego wydarzyło się w 1909 roku w Wołominie, że aż uwieczniono to w wątpliwej jakości poezji publikowanej w humorystycznych tygodnikach, ale musiało to być naprawdę gorące lato… Pewnie takie, jak tegoroczne.

XCOM 2

Nie wyczekałem odpowiednio długo… Kupiłem drugą odsłonę XCOM w dobrej promocji, ale dwa tygodnie później była już „za gratis” do pobrania jako „gra miesiąca” – i to byłaby odpowiednia cena dla tego tytułu! Nie, wszystko się zgadza – nie przeszkadza mi grafika, muzyka ani inteligencja przeciwników, wszystko jest dokładnie takie, jak się spodziewałem. Zaskoczyło mnie tylko, że kiedy już się rozkręciłem, oswoiłem z „międzymordziem” i zacząłem rozsądniej kalkulować ryzyko, to tytuł mi się zawiesił w połowie misji. Zdarza się. Wczytałem ostatni zapis – znów zawieszka. Wczytałem przedostatni – to samo. Spróbowałem zagrać inaczej – bez zmian.

No i odpuściłem…Może wrócę w czasie wakacji, ale ma razie Mass Effect: Andromeda wciągnął mnie bez reszty.

Dara

Lubię tradycyjne gry – zazwyczaj mają proste reguły i niezbyt kłopotliwe akcesoria, co zawsze budzi mój podziw u współczesnych twórców. Czasem są wprawdzie dość… proste, jak klasyczny Młynek, ale potrafią też zaskoczyć złożonością strategii – jak nigeryjska Dara, która zresztą z Nine Mez Morris ma wiele wspólnego.

Czytaj dalej „Dara”

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑