Widok dawno nie widzianych na parkiecie połamańców powracających po kontuzjach w towarzystwie „wypożyczanek” zwabionych przez tęsknotę do macierzystego klubu, więcej śmiechu niż nerwów podczas grania no i przede wszystkim tajna zagrywka moherów, czyli „rondo” – to wszystko wskazuje na to, że sezon nieodwołalnie się skończył. Szkoda… Czytaj dalej „To koniec…”
Sparing z La Basketem
Lubię takie spotkania – bez napinki i podziału na roczniki, na luzie, ale i na punkty. Poszło nam świetnie mimo braku kilku fajnych, ale kontuzjowanych dziewczyn i z przyjemnością obserwowałem „parkietowe cuda”, jak choćby fajną współpracę naszych doświadczonych „moherów” z totalną „surówą” (Magda, jeszcze raz gratuluję debiutu) czy śmiałą grę pod koszem Gandzi, która dotąd często zatrzymywała się w połowie obrotu i mamrotała tylko pod nosem jakieś „no bo… no ale…”. Podobało mi się i domagam się więcej! Kogo wyzywamy na pojedynek w przyszłym tygodniu? Czytaj dalej „Sparing z La Basketem”
Wszystkie barwy szarości
Jakoś tak się zrobiło… bezbarwnie? Chociaż, jeśli przyjrzeć się dokładniej… Czytaj dalej „Wszystkie barwy szarości”

Najnowsze komentarze