Hiphopowo

Z rockerką to jednak jest łatwiej: wszyscy muzycy są uwiązani do instrumentów i nie plączą się po scenie, oświetleniowiec wie, gdzie ma świecić, a ja mam wszystko podane jak na tacy. W hiphopie najczęściej scena jest pusta, koleżka od bitów schowany gdzieś w cieniu i w kącie, a na froncie miotają się goście z mikrofonami, który usiłują zrobić widowisko – ze średnim skutkiem. Często mam wrażenie, że większość z nich ma w sobie coś kilku moich znajomych z basistów, którzy grają nieźle, ale kiwają się do jakiejś zupełnie innej melodii. Może już do następnego numeru? Czytaj dalej „Hiphopowo”

Dla Maryny

Znam Andrzeja całe życie… Moje życie. Od kiedy pamiętam, od najstarszych, biednych wakacji w kolejowych wagonach na Helu czy w Urlach, byli z Maryną gdzieś w pobliżu. Od dziecka byłem pod wielkim wrażeniem jego dłubania w drewnie, szczególnie wryły mi się w pamięć jego zabawne, sarmackie scenki biesiadne, których niestety na niedzielnym wernisażu chyba nie będzie… Miałem dziś nadzieję na spotkanie, ale w Galerii przy Fabryczce zastałem tylko prace – jeszcze nie rozmieszczone, zapewne też nie wszystkie. Widzimy się więc w niedzielę! Czytaj dalej „Dla Maryny”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑