Dawno nie miałem okazji fotografować sportów walki, a zbliża się kolejne Grand Prix organizowane przez Renatę – trzeba więc trenować! Oczywiście fotografowanie, a nie okrężne na głowę… Wprawdzie karate to nie jest dyscyplina, za którą jakoś szczególnie przepadam, ale doceniam robotę Kasi i Marcina, dzięki której KSW Kyokushin wciąż się rozwija. Trafiła się okazja – pokazowy sobotni trening.