Dla Maryny

Znam Andrzeja całe życie… Moje życie. Od kiedy pamiętam, od najstarszych, biednych wakacji w kolejowych wagonach na Helu czy w Urlach, byli z Maryną gdzieś w pobliżu. Od dziecka byłem pod wielkim wrażeniem jego dłubania w drewnie, szczególnie wryły mi się w pamięć jego zabawne, sarmackie scenki biesiadne, których niestety na niedzielnym wernisażu chyba nie będzie… Miałem dziś nadzieję na spotkanie, ale w Galerii przy Fabryczce zastałem tylko prace – jeszcze nie rozmieszczone, zapewne też nie wszystkie. Widzimy się więc w niedzielę!

Komentarze

One comment on “Dla Maryny”

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s