Coraz rzadziej trafiają mi się ciekawe „wołominalia”, ale jak już się trafią, to często mam problem. No bo niby wszystko się zgadza: mieliśmy w Huraganie sekcje koszykówki, siatkówki, piłki nożnej i ciężarów, ale gimnastyki artystycznej jakoś nie kojarzę… Czytaj dalej „Ki czort?”
Memoriał za tydzień
Osiemnastego czerwca zaczyna się trzeci memoriał Małgorzaty Dydek. Tym na parkiecie Huraganu zmierzą się juniorki z reprezentacji Ukrainy, Łotwy, Niemiec i Polski. W polskiej kadrze trzy nasze wychowanki, więc będą emocje, ale i wstydu trochę. Czytaj dalej „Memoriał za tydzień”
Kto zrozumie kobiety?
Ja nie, wiem to od dawna. Nie przeszkadza mi to ich jednak podziwiać – ja pewnie w połowie dzisiejszego meczu z Poznaniem straciłbym wiarę, strzelił focha i wrócił do domu na przełaj przez pola, złorzecząc na sędziowanie. A one walczyły do końca… Czytaj dalej „Kto zrozumie kobiety?”
Sosnowiec pokonany!
Nie jestem miłośnikiem podróży, nawet takich do Żyrardowa… Po prostu źle je znoszę. Fizycznie. Ale finałów Mistrzostw Polski z udziałem juniorek Huraganu nie odpuszczę przecież z powodu nudności! Dałem radę, one też – na starcie trochę im kółka zabuksowały i zespół z Sosnowca dwukrotnie wychodził na małe prowadzenie (2:4 i 17:18), ale potem przewaga Wołomina rosła… Czytaj dalej „Sosnowiec pokonany!”
Jakby powiało zdrowo…
Niespełna rok temu stałem oniemiały na środku hali sportowej w Żyrardowie i próbowałem jednocześnie filmować i fotografować szaleństwo, które ogarnęło kibiców, zawodniczki i trenerów koszykarskiego teamu dziewcząt z Wołomina. Obie ręce miałem zajęte a kibic z Gdyni, która wracała do domu ze srebrnym medalem Mistrzostw Polski pomimo moich próśb jakoś nie chciał mnie uszczypnąć i odszedł naburmuszony. Choć wierzyłem w te dziewczyny, to nie mogłem uwierzyć w to, co się stało: potwierdziły, że w roku 2013 nie było od nich lepszych. Wygrały z kontuzjami, zmęczeniem, nerwami, z rywalkami. Czułem, że jestem maleńką cząstką tego zespołu, jednym z setek zaciśniętych kciuków. Czytaj dalej „Jakby powiało zdrowo…”
Półfinały – dobry początek
Dziewczęta wysoko wygrały ze Stalową Wolą prowadząc od samego początku spotkania, ale mimo dużej przewagi obydwa zespoły walczyły do końca. I takie mecze lubię… Nie brakowało emocji, czasem na parkiecie zostawała tylko jedna doświadczona zawodniczka w towarzystwie czterech „młódek”, bywało więc groźnie! Jutro kolejny dzień emocji, ale wydaje się, że dopiero w niedzielę trzeba będzie poić się melisą. Czytaj dalej „Półfinały – dobry początek”

Najnowsze komentarze