Wytwórnia pończoch „Hellada”

Obwieszczenia Publiczne
dodatek do Dziennika Urzędowego Ministerstwa Sprawiedliwości.
R.11, № 76 A (21 września 1927)

Ciekawostka sama w sobie – mieliśmy przed II Wojną jakąś manufakturę czy fabryczkę z branży bieliźniarskiej, którą właściciel „zameldował” w willi „Samotnia” w Wołominku. Mnie jednak zaintrygowało nazwisko Montlak, które wydawało mi się znajome… Pamięć mam dobrą, ale krótką – szybkie przeszukanie wpisów na „codzienniku” i sprawa jest jasna: miałem już wycinek o Mątlaku i Montjaku, a to wszystko jedna osoba… Czytaj dalej „Wytwórnia pończoch „Hellada””

Chemiczny celebrytyzm z lat 30.

Przyznaję: Jeszcze jedno życie Alicji Dorabialskiej przekartkowałem jedynie w poszukiwaniu wołomińskich akcentów, bo jej kariera naukowa jakoś mnie szczególnie nie zainteresowała, choć wiedziałem o paryskich studiach pod kierunkiem Marii Skłodowskiej-Curie i o tym, że była pierwszą kobietą-profesorem Politechniki Lwowskiej. Nie wiedziałem tylko, że w latach 30. był to temat prasowych wzmianek.  Czytaj dalej „Chemiczny celebrytyzm z lat 30.”

Warszawski Dziennik Narodowy
R. 5, 1939, nr 194B

…i do tego jakiś taki obrażalski!

Glinki, rok 1936

Taki drobiażdżek wpadł mi w ręce… Co za złośliwy Tolek i jaka Dorka – nie mam pojęcia, ale jakiś Cukierman był właścicielem domu przy Orwida. Czyżby sam wywoływał zdjęcia, skoro jest podpisany na froncie odbitki? Zawowodo, w zakładzie, czy tylko we własnej łazience? No i co to za płot na zdjęciu? Czytaj dalej „Glinki, rok 1936”

Dom starców i sierot

Kurjer Warszawski
R.79, nr 121 (3 maja 1899)

Starcy i sieroty to ciekawe połączenie, a dodatkowe obwarowanie w postaci wyznania jest być może powodem, dla którego pomysł Gustawa Granzowa nie wypalił… Może próbował zainteresować działkami z parcelacji warszawską społeczność ewangelików? A może na miejscu było ich w XIX wieku wystarczająco wielu, by jeszcze w 1933 planować utworzenie cmentarza dla tego wyznania? Czytaj dalej „Dom starców i sierot”

Szczur kolejowy z Wołomina

Dziennik Bydgoski, 1939, R.33, nr 78

„Niepoprawny przestępca”? Wtedy najwyraźniej też unikano „mowy nienawiści”… A może naprawdę istnieli jacyś „poprawni przestępcy”, jak Robin Hood?

Orędownik – ilustrowane pismo narodowe i katolickie, wydanie łódzkie.
14 sierpnia 1935, R. 65, nr 185

Taniość i dobroć konsumcji

Kto chce się przekonać ze smakoszów o prawdziwości to niech każdy przyjdzie…

Literówki zdarzają się do dziś, ale udziwniona i „elegancka” składnia treści reklam i ogłoszeń z lat 30. już nie wróci. Na szczęście.

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑