Szukaj

codziennik

notatki. fotografie. myśli

Tag

miasto

Coraz częściej dochodzę do wniosku, że nie warto. Że szkoda czasu, zaangażowania, pieniędzy. Że nie ma sobie co robić nadziei, bo lepiej nie będzie. I kiedy po wietrznych, deszczowych dniach nadchodzi taki słoneczny jak dziś, to tylko łatwiej dostrzec na to dowody.  Continue reading „Perły przed wieprze (1)”

Ni to miasto, ni to wieś…

…ni coś kupić, ni coś zjeść – to chyba najłagodniejsza forma powiedzonka starszego pewnie od powyższego wycinka z Kurjera Porannego z 2 maja 1912 roku. Nie wiem, jaka wtedy była definicja osady, ale przedtem Wołomin najwyraźniej był wsią.  Continue reading „Ni to miasto, ni to wieś…”

Samotność w Szczytnie

Weekly Photo Challenge: Delta

Dziwna ta pocztówka… Niby zwyczajna, mozaikowa, ale zdjęcia skadrowane tak, jakby fotograf bardzo nie chciał czegoś na nich pokazać. Budynku magistratu na przykład – pusty chodnik wydaje się być ciekawszy, więc może wrażenie zrobiła na nim przestrzeń i zieleń w centrum? Continue reading „Wołomin ’85”

Znów wpadło mi w łapy kilka pocztówek z Wołominem. Ta jest dla mnie o tyle ciekawa, że fotkę wieżowców na osiedlu Lipińska ktoś dziabnął z mojego bloku, chociaż wdrapał się w tym celu kilka pięter wyżej, niż kiedyś mieszkałem… Continue reading „Wołomin ’86”

Po co kleić?

Dachowiec szpitalny

Czasem ciągnie mnie na dachy – lubię spojrzeć na miasto i okolice z nieco innej perspektywy. Znów miałem możliwość wdrapania się na dach Szpitala Powiatowego i pstryknięcia kilku fotek, więc skorzystałem. W końcu od tego jest chyba urlop? Continue reading „Dachowiec szpitalny”

Wokół stacji

Rozgrzebane

Chwilowa uroda

Ściemnia się

Blog na WordPress.com.

Up ↑