…ni coś kupić, ni coś zjeść – to chyba najłagodniejsza forma powiedzonka starszego pewnie od powyższego wycinka z Kurjera Porannego z 2 maja 1912 roku. Nie wiem, jaka wtedy była definicja osady, ale przedtem Wołomin najwyraźniej był wsią. Czytaj dalej „Ni to miasto, ni to wieś…”
Dziwna ta pocztówka… Niby zwyczajna, mozaikowa, ale zdjęcia skadrowane tak, jakby fotograf bardzo nie chciał czegoś na nich pokazać. Budynku magistratu na przykład – pusty chodnik wydaje się być ciekawszy, więc może wrażenie zrobiła na nim przestrzeń i zieleń w centrum? Czytaj dalej „Wołomin ’85”
Znów wpadło mi w łapy kilka pocztówek z Wołominem. Ta jest dla mnie o tyle ciekawa, że fotkę wieżowców na osiedlu Lipińska ktoś dziabnął z mojego bloku, chociaż wdrapał się w tym celu kilka pięter wyżej, niż kiedyś mieszkałem… Czytaj dalej „Wołomin ’86”
Dachowiec szpitalny
Czasem ciągnie mnie na dachy – lubię spojrzeć na miasto i okolice z nieco innej perspektywy. Znów miałem możliwość wdrapania się na dach Szpitala Powiatowego i pstryknięcia kilku fotek, więc skorzystałem. W końcu od tego jest chyba urlop? Czytaj dalej „Dachowiec szpitalny”
Tylko przeszkadzały!
Jakiś czas temu kręciłem się po mieście z wycieczką z Mińska Mazowieckiego – mieli ochotę trochę poznać Wołomin. Może tylko chcieli być mili i to pierwsze im przyszło do głowy, ale generalnie byli jednomyślni: Ładnie tu macie. Tyle drzew! Czytaj dalej „Tylko przeszkadzały!”

Najnowsze komentarze