Po trzech dniach na dusznej hali OSiR-u pozwoliłem sobie na galopadę po okolicach Ossowa. Powody miałem dwa… Pierwszy: koledzy wycofują mi się rakiem z wtorkowej, rowerowej wycieczki służbowej, a ja już się przygotowałem mentalnie. Drugi: w tak zwanym „międzyczasie” przybyły nowe twarze w pewnej alei… Czytaj dalej „Ossów wiosną”
Weekly Photo Challenge: Reward
Zdjęcia starsze od węgla… Pewnie nawet bym o nich nie pamiętał, gdyby nie wyzwanie z tego tygodnia!
Na przełomie lipca i sierpnia 2004 wybraliśmy się z Czesterem na wschód słońca w Grabiczu. Umówiliśmy się chyba o 4:00 – nieco za wcześnie, jak się okazało. To że słońce wschodzi o tej porze nie oznacza, że cokolwiek widać… Po godzinie szwendania się po lesie znaleźliśmy dobrze rokujące miejsce i pokryci poranną rosą czekaliśmy na wymarzone kadry. Zdjęcia nie były może zachwycające, ale wartości dodają im okoliczności, w których je zrobiliśmy. Czytaj dalej „Weekly Photo Challenge: Reward”
Gdzie śniadanko?
Odebrałem rower z serwisu… Musiałem jakoś odreagować ten stres, a przy okazji przetestować kozicę – wybrałem się do Zagościńca, bo na ostatnim Śniadaniu Mistrzów zastanawialiśmy się nad miejscem kolejnego spotkania. Niestety – nad rzeczką nie ma już prowizorycznego mostka, więc przedostanie się na drugą stronę Czarnej może być problemem… Czytaj dalej „Gdzie śniadanko?”
Panoramicznie
Zdążyliśmy się jeszcze przejść po lesie – są plony! Niewielkie, ale pojawił się głód grzybobrania. Czytaj dalej „Panoramicznie”

Najnowsze komentarze