Kiev 4

Nie ma co ściemniać – analogowa fotografia w Polsce to raczej nie japońskie czy amerykańskie maszynki, tylko wschodnie produkcje. Na mojej fotograficznej półeczce śpi sobie kilka ciekawych egzemplarzy – między innymi ten Kiev. Czytaj dalej „Kiev 4”

Maklak. Oczami córki.

Rozczarowanie roku to może to nie jest, ale kwartału – na pewno. Miałem nadzieję, że dowiem się czegoś więcej o aktorze charakterystycznym, rozpoznawalnym, niesprawiedliwie kojarzonym głównie z rolami komediowymi i to w dodatku głównie w towarzystwie Himilsbacha. Że poznam troszkę jego pozafilmowe życie i dowiem się, jaki był naprawdę. Nie dowiedziałem się. Mało tego – żałuję każdej złotówki wydanej na ten marny tekst.  Czytaj dalej „Maklak. Oczami córki.”

Coś mi się wydaje, że zagadki są zbyt łatwe… Dobrze mi się wydaje? Dziś chyba będzie trudniej, a dodatkowo zaczynam odejmować punkty za nietrafione strzały. Będę łaskawy – kara nie będzie rosła, niezależnie od terminu udzielenia błędnej odpowiedzi za „pudło” będę odejmował zawsze jeden punkt. Zliczam oczywiście wyłącznie odpowiedzi udzielone w komentarzu na blogu! Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (33)”

Pozytywki

Wszyscy dziś składają życzenia kobietom, więc i ja się na swój sposób dołączę. Chciałbym podziękować wszystkim tym, od których czasem udaje mi się pożyczyć nieco energii, wiary we własne marzenia, które po prostu są dla mnie wzorem – każda w swojej dziedzinie.  Czytaj dalej „Pozytywki”

Ciężki przekaz…

Jakoś tak się złożyło, że mam w domu cały stosik wołomińskich, hiphopowych produkcji. Nie będę ściemniał – nie jestem koneserem, raczej kolekcjonerem… Pierwsza z nich wpadła mi w łapki przy okazji wywiadu, który zrobiłem z rymującym towarzystwem chyba w dwutysięcznym roku, przy okazji krążka Prawdy pełne wiersze firmowanego przez skład Polskamowa. Czytaj dalej „Ciężki przekaz…”

Detaliczny Wołomin (32)

Idzie wiosna, więc zbliżają się trudniejsze zagadki – wyruszam na podbój ościennych sołectw, ale oczywiście wszystko w gminie Wołomin. Dziś jeszcze łatwizna, ale już za tydzień (jak nie przebiję dętki w rowerze) zadania będą trudniejsze! Odpowiedzi w komentarzach na blogu, bla bla bla… Sami wiecie, nie?

W jednym miejscu

Przepisywanie informacji z innych stron jest dość żałosne… Podobnie jak zamieszczanie na stronie internetowej dajmy na to MDK plakatu czy informacji z OSiR-u – na przykład, „bo to taka ważna impreza”. A już przerabianie cudzych tekstów o wydarzeniach na potrzeby oficjalnej strony miejskiej to już żenada… Czytaj dalej „W jednym miejscu”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑