Nierówna walka z choróbskiem trwa – przekonałem się dziś, jakim szczęściem jest smacznie przespana noc. Tak po prostu. W ramach leczenia zapuściłem się więc w archiwa i wiem już, dlaczego Wołomin budzi takie alkoholowe skojarzenia… To wina alkoturystów! Czytaj dalej „U źródeł legendy”
Huraganowo
Choróbsko pod kontrolą – szału wprawdzie nie ma, ale zaczynam nadrabiać rożne zaległości. W południe zorganizowałem sobie przerwę na mecz dziewczyn z Poznaniem i… jakoś nie mam po nim motywacji do dalszej roboty. Czytaj dalej „Huraganowo”
Emocje w pakietach
Zużywam właśnie drugą rolkę papierowych ręczników – są tańsze od chusteczek, a nos i tak mam czerwony. Gorączkuję się też nie tylko z powodu przeziębienia, ale i przez toczące się w Bydgoszczy finały Mistrzostw Polski juniorek starszych. Czytaj dalej „Emocje w pakietach”
Odwodniony
Jestem nie do życia… Od kilku dni jestem przeziębiony, mam lekką gorączkę i ciężki katar. Gdzie to mi się wszystko mieści w tym moim pustym łbie? A jeszcze przez podwyższoną temperaturę łatwo się jakoś rozklejam… Czytaj dalej „Odwodniony”
Child, Reacher – jestem rozczarowany!
Kryminały Lee Childa były dla mnie od dłuższego czasu odtrutką na kiepskie lektury, które wpadały mi w ręce. Na przeintelektualizowane wspomnienia, rozwlekłe fantasy, propagandowe political fiction i skandynawskie sensacyjki. Jack Reacher był mi opoką: niezmiennie skuteczny, lakoniczny i logiczny. I niby taki pozostał, ale… Czytaj dalej „Child, Reacher – jestem rozczarowany!”
Zupełnie niespodziewanie znów w poniedziałek wrzucam detaliczną zagadkę. Gdzie to jest? Przypominam – zaliczam wyłącznie odpowiedzi udzielone na blogu! Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (31)”
3na3
Największe wydarzenie sportowe w Wołominie to chyba jednak hasło nieco na wyrost, ale wiadomo – „reklama dźwignią handlu”. W tym wypadku cel był szczytny, więc nie zamierzam się nad nim dłużej znęcać… Wczoraj nie udało mi się dotrzeć, dzisiaj byłem tylko kilka godzin – na kilku meczach i na konkursie wsadów. Czytaj dalej „3na3”
Otwarta Scena
W MDK trwają właśnie warsztaty teatralne kończące maraton teatralny Otwarta Scena, ale już beze mnie – właśnie skończyłem przebierać zdjęcia i zaczynam się dzielić wrażeniami. Po pierwsze: wstyd, żeby w wołomińskim maratonie zabrakło lokalnego teatru. Po drugie: chciałbym podziękować Łochowowi za teatr Łoscemił i za… Martynę. Czytaj dalej „Otwarta Scena”
Killing Silence nie próżnuje!
Skubańcy ciągle gdzieś się produkują… Dopiero co nagrali teledysk, szarpnęli ostatnio III miejsce na JP Artist Festival, walczą o możliwość grania na warszawskich Juwenaliach a najważniejsze, że chyba cały czas świetnie się bawią!
Spartańsko
Znalazłem w szufladzie kilkanaście wielkoformatowych odbitek zdjęć z imprez sportowych sprzed kilkunastu lat. 20×30 centymetrów, ludzie w kimonach, kaskach, rękawicach. Spoceni, poobijani, nakręceni adrenaliną. Zrobiłem je na imprezach organizowanych przez Renatę Naczaj – pracowaliśmy wtedy razem, próbowałem jej troszkę pomagać, potem przez jakieś dwa lata sam wycierałem matę kimonem. Uznałem, że dla niej to ważniejsze pamiątki, niż dla mnie – poszedłem do dojo, żeby je oddać. Czytaj dalej „Spartańsko”
Zaległości z zeszłego roku nadrobione, ale numer 26 wciąż czeka na rozwiązanie – na dziś to 28 punktów do zdobycia, a codziennie przybywa jeden! Ciekawe – czy ktoś już wie i podbija stawkę, czy może faktycznie zagadka jest trudna? I jak pójdzie z dzisiejszą…? Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (30)”

Najnowsze komentarze