Canon na dłuższą metę jakoś się u mnie nie przyjął, choć długo używałem analogowej lustrzanki, a moją pierwszą cyfrówką był model G3. Wygrał Pentax – dorzynam już chyba trzecią puszkę i trochę mnie to przeraża… Czytaj dalej „Z kanonierką”

Jak trener Kaytek nada ksywkę, to klękajcie narody…!

Grzybek. Pamiętamy!

Co jakiś czas zabieram się za porządki w analogowych odbitkach, ale zaraz ręce mi opadają i daję sobie spokój. Zostaję z kilkoma fotkami na których jest coś więcej, niż zamierzałem pokazać kilkanaście, a czasem i ponad dwadzieścia lat temu, kiedy naciskałem spust migawki. Na tych na przykład jest „grzybek”, choć bohaterem miał być drewniany dom na pierwszym planie… Czytaj dalej „Grzybek. Pamiętamy!”

Bez większych zmian

Widziano rządy despotyczne posługujące się tą zasłoną religii w przekonaniu, że była ona najmocniejszą podporą ich władzy; wówczas to wyposażono w sposób możliwie najbogatszy księży kosztem nędzy ludów. Przyznano im najbardziej oburzające przywileje łącznie z zasiadaniem przy tronie. Słowem, do tego stopnia rozmnożono łaski, dobra i bogactwa duchowieństwa, że połowa narodu z tego powodu cierpi i jęczy w nędzy, podczas gdy oni nic nie robiąc opływają we wszystko.

Tadeusz Kościuszko
list do Adama Czartoryskiego
1814

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑