Zielony drewniak

Gapiłem się na tę fotkę długo i za nic nie mogłem sobie przypomnieć, gdzie ją zrobiłem. Wczoraj znalazłem drugą i sprawa się wyjaśniła – Sienkiewicza! Kiedy to pstryknąłem? 20 lat temu? Dziś chyba tam jest parking osiedlowy. Czytaj dalej „Zielony drewniak” →

Canon na dłuższą metę jakoś się u mnie nie przyjął, choć długo używałem analogowej lustrzanki, a moją pierwszą cyfrówką był model G3. Wygrał Pentax – dorzynam już chyba trzecią puszkę i trochę mnie to przeraża… Czytaj dalej „Z kanonierką” →

Jak trener Kaytek nada ksywkę, to klękajcie narody…!

Grzybek. Pamiętamy!

Co jakiś czas zabieram się za porządki w analogowych odbitkach, ale zaraz ręce mi opadają i daję sobie spokój. Zostaję z kilkoma fotkami na których jest coś więcej, niż zamierzałem pokazać kilkanaście, a czasem i ponad dwadzieścia lat temu, kiedy naciskałem spust migawki. Na tych na przykład jest „grzybek”, choć bohaterem miał być drewniany dom na pierwszym planie… Czytaj dalej „Grzybek. Pamiętamy!” →

Bez większych zmian

Widziano rządy despotyczne posługujące się tą zasłoną religii w przekonaniu, że była ona najmocniejszą podporą ich władzy; wówczas to wyposażono w sposób możliwie najbogatszy księży kosztem nędzy ludów. Przyznano im najbardziej oburzające przywileje łącznie z zasiadaniem przy tronie. Słowem, do tego stopnia rozmnożono łaski, dobra i bogactwa duchowieństwa, że połowa narodu z tego powodu cierpi i jęczy w nędzy, podczas gdy oni nic nie robiąc opływają we wszystko.

Tadeusz Kościuszko
list do Adama Czartoryskiego
1814

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑