Osada Wołomin

Słowo R.28, nr 144 (26 czerwca 1909)

Wieś Wołomin (st. dr. żel. Petersburskiej) na mocy uchwały mieszkańców, popartej przychylnym wnioskiem naczelnika powiatu radzymińskiego, postanowiono zamienić na osadę.

Lipińska w budowie

Usiłuję zaprowadzić jakiś porządek w cyfrowym archiwum i trafiam na zdjęcia, o których dawno zapomniałem, jak choćby to powyżej. Chyba lata siedemdziesiąte, osiedle Lipińska. Bloki wydają się być już zamieszkane, bo na balkonach wietrzą się jakieś pierzyny i widać komin kotłowni koło „piątki”, ale społemowski pawilon handlowy ledwo na pierwszym etapie budowy. Nie wiem nawet, skąd mam to zdjęcie i nie pamiętam, czy mam je również w formie papierowej… Poszukam – tylko nie wiem kiedy.

Jest scenografia!

Nie wiem, czy to już wszystko, ale na scenie Teatru przy Fabryczce pojawiły się metalowe kubiki, z których młodzi aktorzy podczas spektaklu tworzą elementy scenografii. Niby nic, a jak wiele zmienia! Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony dzisiejszymi zajęciami w podgrupach – tym bardziej, że na ostatniej próbie, na której byłem absolutnie nic się nie kleiło… Czytaj dalej „Jest scenografia!”

Sparing z La Basketem

Lubię takie spotkania – bez napinki i podziału na roczniki, na luzie, ale i na punkty. Poszło nam świetnie mimo braku kilku fajnych, ale kontuzjowanych dziewczyn i z przyjemnością obserwowałem „parkietowe cuda”, jak choćby fajną współpracę naszych doświadczonych „moherów” z totalną „surówą” (Magda, jeszcze raz gratuluję debiutu) czy śmiałą grę pod koszem Gandzi, która dotąd często zatrzymywała się w połowie obrotu i mamrotała tylko pod nosem jakieś „no bo… no ale…”. Podobało mi się i domagam się więcej! Kogo wyzywamy na pojedynek w przyszłym tygodniu? Czytaj dalej „Sparing z La Basketem”

Demaskator

Nie mam ostatnio szczęścia do lektur… Tadeusz Rolke. Moja namiętność rozczarowała tym bardziej, że wiele sobie po niej obiecywałem, a nie znalazłem w niej ani wątków interesujących od strony technicznej, ani motywujących do pracy, ani nawet fabularnie intrygujących. Kolejne zlecenia, kolejne kobiety, trochę podróży, wielu znajomych, o których niewiele się dowiedziałem i wybór chyba najsłabszych zdjęć w dorobku. Chciałem pocieszyć się pewniakiem, bo za takiego uważam Grishama, ale… Czytaj dalej „Demaskator”

Grubszy cwaniak!

Ja wiem – gość wygląda na rzewnego poetę i ciężko uwierzyć, że wykręcił wojsko na potężną kasę, ale… Konstanty Dysput (Dyskut?) przez rok czy dwa używał życia, miał swoje medialne „pięć minut” po czym zapadł się pod ziemię. Albo naprawdę skoczył z mostu… Tak czy inaczej – Kobyłka mu raczej pomnika nie postawi. Czytaj dalej „Grubszy cwaniak!”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑