Trochę żałuję, że rzuciłem się na Gniew z takim zaangażowaniem, że nie sączyłem go wolniej i nie wystarczył mi na dłużej. Stało się, skończyłem – ale to nie moja wina, teraz widzę to jasno i wyraźnie! Czytaj dalej „Gniew”
NaReszcie i Asspirine w ClubRock
Bez zbędnych komentarzy, bo jestem „w niedoczasie” – znakomity relaks w piątkowy wieczór z ziomkami w warszawskim klubie. Szkoda, że o 22.00 ogłaszają ciszę nocną… Czytaj dalej „NaReszcie i Asspirine w ClubRock”
Dai Hasami Shōgi
Od biedy można chyba spróbować pyknąć partyjkę na zwykłej szachownicy – wprawdzie hasami shōgi wymaga planszy 9×9, ale przecież można stawiać piony na skrzyżowaniach linii, jak w Go. Nawet tak będzie lepiej – w końcu to tradycyjna gra z Kraju Kwitnącej Wiśni… Dzięki wsparciu mojego domowego tłumacza z japońskiego dowiedziałem się, że wprawdzie hasami znaczy „nożyczki”, a shogi translator google tłumaczy jako „tworzenie ubrań”, ale już hasamu oznacza coś jak „szczypać”, „być wewnątrz” „pomiędzy”, a shogi to słowo opisujące chyba generalnie gry planszowe, bo występuje w nazwach kilkunastu wariantów tradycyjnych i współczesnych japońskich gier.
Piasku ziarenka
Niby poważnie, ale z przymrużeniem oka. O prostych sprawach z głębszym sensem. Czasem przygnębiająco, ale jednak pogodnie. Prosto i melodyjnie. Wiarygodnie i przejmująco. Z dykteryjkami, które mogłyby nie mieć końca… Cieszę się, że Piotr Bukartyk zawitał do Wołomina – i ciesze się, że tam byłem. Czytaj dalej „Piasku ziarenka”
Another Pink Floyd w Kulturze
Lubię Floydów – z umiarem, bo w nadmiarze mnie dołują, więc w ramach przygotowań do wieczornego koncertu w kinie Kultura słuchaliśmy dziesiątek ich coverów w wersjach jazzowych, reggae i bluegrass. Polecam szczególnie te ostatnie, na Spotify są ich dziesiątki. Bałem się oryginalnych wykonań – wtórne mogły przy nich wypaść blado… Miałem też kilka innych obaw. Czytaj dalej „Another Pink Floyd w Kulturze”
Uwikłanie
Wydawało mi się, że nie najlepiej zacząłem znajomość z Zygmuntem Miłoszewskim – Ziarno prawdy wpadło mi w ręce w formie audiobooka, w dodatku to przecież drugi tom cyklu z Szackim. Sięgnąłem po Uwikłanie i… cieszę się, że już się troszkę z panem prokuratorem wcześniej poznaliśmy. Przeczytałem – ale bez emocji. Czytaj dalej „Uwikłanie”
Szósty zmysł
Odważny temat, jak na wołomiński MDK… Na plakacie promującym wernisaż komuś tej odwagi zabrakło, ale w holu budynku zawisły wielkoformatowe akty i portrety Ewy Jarmoszyńskiej wykonane w różnych technikach malarskich. Podobnie jak w wypadku Sam to nazwij – nie moje klimaty, ale cieszę się z każdej takiej wystawy młodego autora. Czytaj dalej „Szósty zmysł”

Najnowsze komentarze