Niby poważnie, ale z przymrużeniem oka. O prostych sprawach z głębszym sensem. Czasem przygnębiająco, ale jednak pogodnie. Prosto i melodyjnie. Wiarygodnie i przejmująco. Z dykteryjkami, które mogłyby nie mieć końca… Cieszę się, że Piotr Bukartyk zawitał do Wołomina – i ciesze się, że tam byłem.

No jasne, każdy by chciał żebyś był,
co to w ogóle za pytanie?
Dla ciała kiedy gaśnie – zapasem sił
Dla duszy – najłatwiejszym rozwiązaniem.

No jasne, brakuje tu uwagi Twej,
A czy Ci kiedyś przyszło na myśl,
że kiedy nie czujemy jej, to uciekamy od Ciebie?
I od siebie samych.

Lubię sobie wyobrażać
Że to wszystko wielka plaża
Wielka plaża
A my – piasku ziarenka w Twoich rękach
Piasku ziarenka.
A my – piasku ziarenka w Twoich rękach,
w Twoich rękach.

Proszę wybacz, że postępuję źle
Ale sprawdzam Cię celowo
No jesteś czy nie? I czy to, że tego chcę
to dla Ciebie żeby być dostateczny powód?