Nikt nie idzie

Muszę zacząć sobie robić notatki, ale nie z lektur – z zakupów… Nie mam pojęcia, dlaczego sięgnąłem po ten tytuł – nie znałem innych książek Jakuba Małeckiego, okładka delikatnie sugerowała, że może być „romansowo”, jakieś „ochy” i „achy” pisały głównie kobiety. Ale nie ma czego żałować – mimo, że to to nie była długa lektura, to warta swojej ceny. Czytaj dalej „Nikt nie idzie” →

Vivian

Second half of June, 1953

Co jakiś czas ciągnie mnie do biografii i wywiadów-rzek, chociaż rzadko jestem z takich laktur zadowolony. To, co sprawdza się nieźle w wypadku polityków czy sportowców raczej nie wypala w odniesieniu do ludzi związanych ze sztuką – autorzy tekstów, muzycy czy pisarze zazwyczaj bronią się samą swoją twórczością i szczegóły ich prywatnego życia w żaden sposób nie podnoszą wartości ich dzieł. Vivian Maier byłą kobietą niezwykle utalentowaną i tajemniczą, ale lektura powieści Christiny Hesselholdt nie zmieniła mojego odbioru zdjęć tej wyjątkowej autorki. Czytaj dalej „Vivian” →

Zabić drozda

To nie jest powieść współczesna – i to się wyczuwa od pierwszych zdań. Opisuje widzianą oczyma dziecka rzeczywistość lat 30. na amerykańskim Południu, ale narratorka nie jest dzieckiem, raczej wspomina wydarzenia i ludzi, którzy ją ukształtowali: starszego, nieco oddalającego się od niej, ale kochającego brata, wychowującego ich samotnie ojca – inteligentnego i spokojnego prawnika, ich przyjaciół i sąsiadów z niewielkiej miejscowości Maycomb w stanie Alabama. Swawolny klimat dziecięcych przygód jak z Przygód Tomka Sawyera Marka Twaina, sądowe tło jak u Grishama, spokojna narracja, Wielki Kryzys, problemy rasowe… To nie mogło mi się nie spodobać! Czytaj dalej „Zabić drozda” →

Vernon Subutex

Błogosławione niech będą fragmenty ebooków do pobrania! Do zakupu tej ponoć kultowej powieści Virginie Despentes nie zachęcała mnie szczególnie ani okładka, ani skupiające się na życiorysie autorki recenzje w polskojęzycznej sieci. Pobrałem fragmencik, poczytałem i… kupiłem niezwłocznie. Właśnie skończyłem pierwszy tom, drugiego na razie nie znalazłem w elektronicznej formie, więc mogę się jeszcze rozczarować, ale póki co – jest świetnie! Czytaj dalej „Vernon Subutex” →

Królowie przeklęci

Muszę to sobie wykaligrafować na czerwono, ozdobnym gotykiem i zawiesić nad biurkiem: nie ufaj Martinowi! Tak – właśnie temu Martinowi, George’owi R.R., autorowi słabych Dzikich kart i ponoć genialnego cyklu Pieśń lodu i ognia, który w gruncie rzeczy sprowadza się do snucia wielowątkowej historii, w której akcja rozwija się w kierunku zależnym od wyniku rzutu kością. Przesadzam, nie ma w tym pewnie żadnego przypadku – Martin zapewne obserwuje komentarze na temat swoich dzieł w Sieci i buduje historię dokładnie odwrotnie, niż by sobie tego życzyli czytelnicy. Wiem to, a dałem się nabrać na jego rekomendację… Czytaj dalej „Królowie przeklęci” →

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑