Rzeczpospolita R.3, nr 56 (25 lutego 1922)
„Idzie nowe”, ale stare nie poddaje się bez walki… Zawsze tak było, jak widać.
Rzeczpospolita R.3, nr 56 (25 lutego 1922)
„Idzie nowe”, ale stare nie poddaje się bez walki… Zawsze tak było, jak widać.
Tak się kończą nieumiejętne zabawy z klejeniem panoram… Kilkanaście szerokokątnych kadrów złożonych w jedno ujęcie i dość smutny efekt. Ale nadal będę próbował!
Gadaliśmy o tym z trenerami od wielu miesięcy: bez przyzwoitej „piramidy szkoleniowej” żaden sport nie będzie się rozwijał, będzie tylko gorzej. Nie można opierać żeńskiej koszykówki jedynie o klasy sportowe w wołomińskiej „piątce„, nawet po wsparciu jej „siódemką”. Na poziomie szkoły podstawowej dziecko samo nie dotrze na zajęcia na drugi koniec miasta, trzeba zorganizować podstawowe szkolenie w jego rejonie, najlepiej w ramach zajęć pozalekcyjnych. Jeśli uda się je oprzeć na pracy nauczycieli, których znają dzieciaki i dyrekcje szkół – tym łatwiej i lepiej. Pozostaje jedynie trudna kwestia finansowania takich zajęć… Czytaj dalej „Podstawówka? Koszykówka!”
Ciężko mi określić, który to rok: symbol na pocztówce wskazuje 1962, stempelek na jednej (bo mam dwie) 1962, a na drugiej – 1964. Pięćdziesiąt lat już w każdym razie minęło, a to miejsce nie zmienia się prawie wcale. Fakt, na fotce wygląda dziwnie, bo… nie ma samochodów. Dziś nie ma szans na takie zdjęcie!
No dobra – prawie siedemdziesiąt… Zdjęcie z 1947 roku: dzisiejsza szosa warszawska kończy się na ulicy Legionów (kiedyś Długiej, po wojnie już pewnie Armii Ludowej), charakterystyczne domy stoją przy tej ulicy do dziś. Pojedyncza kamienica też się zachowała i doczekała się nawet remontu – stoi na rogu Legionów i Wiejskiej. Za nią wtedy były już głównie pola i dosłownie kilka domów aż do terenu dzisiejszego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Trochę się zmieniło…
Chwila – dziennik dla spraw politycznych, społecznych i kulturalnych
R.16, nr 5448a, (24 maja 1934)
Dziś już nie ma takich bankierów… To znaczy – bankierzy są, pewnie nawet czasem podróżują z Ameryki do Moskwy przez Warszawę, tylko jakoś w Wołominie nie chcą się zatrzymywać, o sypaniu „pieniądzmi” nie wspominając.
Nie pamiętam miasta z 1974 roku, ale jeśli to było najatrakcyjniejsze miejsce w Wołominie, to może nawet lepiej… Czytaj dalej „Słoneczna ’74”
Dzień Dobry R.4, nr 308 (6 listopada 1934)
Coś mi się tu nie zgadza… Nie słyszałem o przedwojennej wersji „Potopu”, nie znajduję niczego o takiej produkcji w internecie. W 1934 pod Wołominem kręcono film „Przeor Kordecki – obrońca Częstochowy„, znalazła się nawet jakaś pamiątka po planie zdjęciowym, może więc o ten film chodzi pismakowi z Dzień Dobry? A może się plany reżyserowi zmieniły w trakcie produkcji? Ciężko wyczuć – w tekście nie ma ani jednego nazwiska aktora, na którym można by oprzeć internetowe dochodzenie… Czytaj dalej „„Potop” pod Wołominem?”
Autor motywu: Anders Noren.
Najnowsze komentarze