Nie pamiętam miasta z 1974 roku, ale jeśli to było najatrakcyjniejsze miejsce w Wołominie, to może nawet lepiej…

Ale może się mylę? Może autor tej fotki, niejaki A. Ruckgaber pochodził z głębokiej wsi mazurskiej i widok trzypiętrowych bloków robił na nim oszałamiające wrażenie? A może taki był „trend” w PRL-u, żeby pokazywać blokowiska, a nie na przykład parki?

Wygląda mi to na róg Niepodległości (dawniej Hibnera – polecam życiorys!) i Wileńskiej/Szosy Jadowskiej. Mylę się?