Miłe złego początki

Piłkarze zapadli w zimowy sen, ale jakoś nie mam przez to przesytu siatkówką ani koszykówką – w zeszłym tygodniu halę OSiR-u oplombowano na okoliczność wyborów na cały weekend, w najbliższą niedzielę druga tura, więc też szału nie będzie… Dziś seniorki zmierzyły się z SMS-em Łomianki i choć zaczęły dobrze i po drugiej kwarcie schodziły do szatni z przewagą, to ostatecznie zanotowały kilkupunktową porażkę. Czytaj dalej „Miłe złego początki”

Z Elką o Wołominie

W Wołominie opadł już wyborczy „bitewny pył” i do drugiej tury zmagań o najważniejsze stanowisko w mieście naprzeciwko dotychczasowego burmistrza stanęła kobieta. Chyba dość niespodziewanie dla wielu mieszkańców i kontrkandydatów, bo w necie najczęściej znaleźć można na jej temat niestworzone historie, których nie będę tu powtarzał oraz proste pytanie: Kto to? Nie znam… Ja znam od dość dawna, więc postanowiłem zapytać o kilka drażliwych kwestii szczególnie obrosłych w plotki. Czytaj dalej „Z Elką o Wołominie”

Londyńskie odcienie

Nie mam nic przeciwko temu, żeby ludzie wyjeżdżali za granicę – nawet „za chlebem”. Cieszy mnie za to, jeśli wracają… Choć Aneta Saks nie była w Londynie zbyt długo, to chyba była to dla niej ważna podróż, co widać w jej pracach. Wprawdzie fotografie prezentowane w kawiarence MDK nie przyciągnęły jakoś szczególnie mojej uwagi, ale kilka akwarel wiszących w holu zrobiło na mnie spore wrażenie. Czytaj dalej „Londyńskie odcienie”

Trudny wybór…

Nie, ja znowu nie o wyborach samorządowych – to akurat jest prosta sprawa: idziesz, stawiasz krzyżyki, wracasz. Trzeba tylko pamiętać, że to nie są zakłady sportowe i nie chodzi o to, żeby obstawić dobry wynik ale o to, żeby zagłosować zgodnie ze swoimi przekonaniami. Tak zrobiłem i wydaje mi się, że nie będę miał powodów do picia szampana. Trudno – poszedłem na piwo. Czytaj dalej „Trudny wybór…”

Niech już będzie poniedziałek

Nie, nie spieszy mi się jakoś szczególnie do wyników wyborów – będą, jakie będą. Po prostu już dziś hala OSiR-u stała się lokalem wyborczym, odwołano dzisiejsze treningi, sobotnie i niedzielne mecze, a ja wciąż nie mam nowego aparatu… Po tygodniu oczekiwania w końcu się upomniałem i okazało się, że nie mają na składzie takiego sprytnego dekielka, który sobie przy okazji zamówiłem, więc wyślą mi wszystko najwcześniej w czwartek. Ekstra. Czytaj dalej „Niech już będzie poniedziałek”

Nie śpimy, zgadujemy! Rok się kończy. Monika prowadzi w rywalizacji, ale walczyć trzeba do końca. Czekam na podanie lokalizacji obiektu ze zdjęcia w komentarzu na blogu.

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑