Łubu dubu, łubu dubu…

Gdy pewnego jesiennego rana przekraczałem bramę Zakładów Stolarki Budowlanej w Wołominie, wyrwało mi się z ust: jak tu ładnie.

Nie ma tu wprawdzie wspaniałych pawilonów ani rozległych widoków. Jest jednak bardzo czysto, porządnie i estetycznie. Okazuje się, że obejście fabryczne można urządzić ze smakiem. Każdy wolny skrawek ziemi obsiano trawą. Wzdłuż trawników ciągną się gazony barwnych kwiatów. W drewnianych kubłach stoją egzotyczne kaktusy. Alejki wysadzono topolami i jarzębiną, są nawet drzewka owocowe.

Stolarka, rok 1957
Stolarka, rok 1957

Robotnik, który zechce w czasie przerwy zaczerpnąć świeżego powietrza, wprost z hali fabrycznej wychodzi do ogrodu. Może przysiąść koło kolorowego klombu i posłuchać szumu fontanny, bijącej z niewielkiego wodotrysku. To wszystko chyba w jakiś sposób wpływa na jego samopoczucie, na jego psychikę. Myślę, że przyjemniej mu się pracuje, że z większą chęcią spieszy rano do swej fabryki. Ludzie z Wołomińskich Zakładów mówią: „To zasługa naszego dyrektora, to on tak dba o fabrykę”

Grubo, nie? Stylem przypomina nawet niektóre współczesne „wydawnictwa” lokalne! Pół wieku minęło, a potrzeba takich tekstów wciąż istnieje!

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑