W moim ogrodzie (I)

Taki długi weekend to dobra rzecz – nawet, jeśli jest taki krótki. I nawet wtedy, gdy trzeba trochę podłubać w ogrodzie, choćby nawet coś w krzyżu strzeliło przy targaniu podkładów kolejowych. Jak się chce być bohaterem we własnym domu, to tak to się może skończyć…

Tragedii nie ma, jakoś łażę, rowerem da się jeździć, spacerek też ukończyłem z pierwszą lokatą i gdyby nie ustawiony wczoraj w telefonie alarm pewnie bym zapomniał o magicznej godzinie, w której niskie już słońce przekrada się między domami i iglakami sąsiadów oświetlając kilka ciekawych roślin w moim ogrodzie.

 

Choć te zdjęcia można nazwać co najwyżej „zbliżeniami”, to zaczynam rozumieć fioła miłośników makrofotografii. W sumie to fajna zabawa, jak dla mnie – nie trzeba daleko szukać tematów, tylko przyzwoity sprzęt wydaje się być nieco drogi…

2 myśli na temat “W moim ogrodzie (I)

Dodaj własny

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑