Nie dość, że Fabryczka była zajęta i próba odbyła się w warunkach bardzo polowych, to jeszcze połowa obsady nie dotarła. Wydawało się, że w tej sytuacji nie da się zagrać Dżanet, ale… Co? My nie damy rady?! Można się wcielać w trzech bohaterów zastępując nieobecnych – do momentu, w których trzeba się posprzeczać samemu ze sobą… Było zabawnie!