Niby relaks po wyczerpującym sezonie, ale zakwasy będą jak nic! Często nazywałem tę bandę wariatek „gazelami parkietu” czy „białymi lwicami”, ale teraz widzę to wyraźnie – to po prostu jest stado kapucynek!

Chyba wszyscy potrzebowaliśmy takiego trochę szalonego popołudnia w Torstar Park… Mam nadzieję, że będą kolejne, bo w końcu mamy takie same barwy klubowe! Przypadek? Nie sądzę…