Potrzebowałem tego… Cztery dni z koszykówką potrafią zmęczyć nawet wtedy, gdy się nie jest zawodnikiem, więc mimo deszczu przebiegłem się na wernisaż do Galerii przy Fabryczce.

Prace pod szkłem, więc nawet nie próbowałem fotografować, ale ludzie… oni są zawsze interesujący.