Wczoraj wpadłem na pomysł prostego wołomińskiego konkursu, więc dziś pierwsza zagadka. Mam zamiar publikować jedną w tygodniu, zwycięzcą każdego etapu będzie ten, kto jako pierwszy trafnie odgadnie lokalizację prezentowanego na zdjęciu detalu i poda ją w komentarzu na blogu. Myślę, że zagadek do końca roku mi wystarczy, dla zwycięzcy, który odgadnie najwięcej lokalizacji już projektuję wyjątkową statuetkę. Na początek coś łatwego… Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (1)”

Wszystko, co kocham

Moja żona, moje miasto, mój rower. Do tego świetna pogoda, mili ludzie, sporo historii. Na szczęście Marzena Kubacz, dyrektor Muzeum Nałkowskich wzięła na siebie część merytoryczną zorganizowanej przez Muzeum Historii Żydów Polskich wycieczki rowerowej, więc nie musiałem zarywać nocy na przygotowaniach i skupiłem się na roli „półprzewodnika” po mieście. Czytaj dalej „Wszystko, co kocham”

Ki czort?

Coraz rzadziej trafiają mi się ciekawe „wołominalia”, ale jak już się trafią, to często mam problem. No bo niby wszystko się zgadza: mieliśmy w Huraganie sekcje koszykówki, siatkówki, piłki nożnej i ciężarów, ale gimnastyki artystycznej jakoś nie kojarzę… Czytaj dalej „Ki czort?”

Dzień dziś ponury, nie tylko przez pogodę. W sam raz na grzebanie w archiwach…

Dzień Dobry, R.2, nr 186 (6 lipca 1932)
Dzień Dobry, R.2, nr 186 (6 lipca 1932)

Może przy najbliższej wizycie w Kobyłce rozejrzę się po tamtejszej nekropolii?

Chciałem być na czasie i znaleźć wątek podsłuchu albo może przynajmniej kneblowania wolnych mediów w historii Wołomina, ale znalazłem tylko bombę, poranionych pastuszków, przerażone krowy, krzyki i ranną kobiecinę w Ossowie. Dobre i cokolwiek… Czytaj dalej „Ossów zbombardowany!”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑