Lepiglinek

Mam nadzieję, ze się Jurek nie obrazi za tego „lepiglinka”… To takie moje sympatyczne wspomnienie z dzieciństwa, kiedy określenie Majster Klepka-Lepiglinek zdarzało mi się czasem słyszeć po zastosowaniu nowoczesnych technik inżynieryjnych z użyciem sznurka i patyków. Pogrzebałem trochę w archiwum i okazało się, że znamy się (z widzenia) już dość długo – w 2009 i 2010 jego garncarski stragan pojawia się na moich fotkach. Czytaj dalej „Lepiglinek” →

Znów Kiev

Czy to znak, żeby jednak spóbowac znów fotografii analogowej? Przytarte listki przysłony, niesprawny samowyzwalacz, migawka raczej nie trzyma czasów, ale za to ma oryginalną zaślepkę goracej stopki i fajne szkiełko, więc… kto wie? Kolejny Kiev 4 w niezłym stanie zewnętrznym, ale mechanicznie dość średnim wpadł w moje łapska dzięki dobrym serduszkom Kasi i Jarka. Jarosława właściwie. Dzięki, kochani!  Czytaj dalej „Znów Kiev” →

Dziwnie to brzmi – gościnne występy na własnym podwórku… Dwa lata na amerykańskich boiskach to dla niej wciąż za mało – „ninja parkietu” jesienią wraca za ocean. Szkoda.

Plateau w Fabryczce

Muzycznie to nigdy nie była moja bajka, ale za ziomków zawsze trzeba trzymać kciuki – zwłaszcza, że koledzy z Plateau grają od osiemnastu lat, a ja pierwsze fotki zrobiłem im pewnie jakieś szesnaście lat temu… Dużo ujęć z próby, bo usiłowałem zrobić jakieś światło na scenie, więc bez skrępowania deptałem im po kablach. Czytaj dalej „Plateau w Fabryczce” →

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑