– Ej, gościu, głuchy jesteś?! – krzyczy muzyk na próbie przed koncertem do akustyka. – Sam jesteś głupi! – akustyk na to. Żarcik stary, ale dziś taka sytuacja mogła mieć miejsce podczas Jazzu na Starówce. Słyszałem głównie klawiszowca (i to nie tego z plakatu, tylko jakiegoś pożyczonego) i werbel. Reszta towarzystwa brzmiała, jakby grała w pokoju obok. Do tego ścisk, jazgot, upał… Odpuściłem sobie początek koncertu – poszedłem na taras widokowy. Czytaj dalej „Charnett Moffett’s Nettwork”
Muzealne oczko
Ponoć teren przy Muzeum Nałkowskich ma zostać uporządkowany. Żadnych rewolucji, żadnych parków, żadnej wycinki drzew – po prostu porządek, może jakieś ławeczki, kosz na śmieci, odświeżone ogrodzenie, czyszczenie oczka wodnego. Czołg już raczej nie wróci, a już na pewno nie T-34, choć są zakusy na nieco starszy model. Na wszelki wypadek dziabnąłem kilka fotek – znowu, bo z tego samego powodu robiłem je już jesienią. Czytaj dalej „Muzealne oczko”
Czarna skrzynka
Niestety nie da się po raz drugi zrobić pierwszego wrażenia… Na Tomasza Tomaszewskiego natknąłem się dość dawno temu w telewizji, w jakimś programie luźno związanym z fotografią, gdzie „robił za gwiazdę”. National Geographic, te sprawy… Jakoś nie przypadł mi do gustu i szczerze mówiąc – nie wiem z jakiego powodu. Czytaj dalej „Czarna skrzynka”
IV Memoriał Małgorzaty Dydek – dzień pierwszy
Miałem zajrzeć do koleżków, którzy dziś w Domu Otwartym organizują jakieś pokazowe granie w gry figurkowe, ale nie dałem rady – wykończył mnie dzień na hali Ośrodka. Tym razem w ramach Memoriału rywalizują reprezentacje Ukrainy, Turcji i Polski U-16 oraz druga polska reprezentacja, ale rok młodsza. Czytaj dalej „IV Memoriał Małgorzaty Dydek – dzień pierwszy”
Weekly Photo Challenge: Door
Trafiony temat wyzwania w tym tygodniu – nie tylko dlatego, że mam na dysku zatrzęsienie zdjęć drzwi (albo miejsc po drzwiach). W ostatnich dniach właśnie zamknęły się pewne drzwi w moim pustym łbie… Czytaj dalej „Weekly Photo Challenge: Door”
Chwasty
Chyba już wiem bez pomocy durnowatych, facebookowych testów jaka jest moja prawdziwa natura, albo kim byłem w poprzednim życiu czy tam coś… Całe to robactwo i bieganie z aparatem po krzakach jednoznacznie wskazują, że jestem druidem. Brodę już mam’ obstaluję sobie jeszcze tylko srebrny sierp i śmigam na najbliższy dąb ścinać jemiołę, z dala od tego całego syfu… Czytaj dalej „Chwasty”
Praktica Nova B
W pierwszej chwili nie mogłem odcyfrować nazwy modelu: tlova? Wzornictwo z lat sześćdziesiątych generalnie jest fajne jak dla mnie, pewnie stąd łakomym okiem patrzę na bezlusterkowce Fujifilm, ale tu pana designera nieco poniosło. W internetach znalazłem, że to po prostu nova. Zrobił dobry Niemiec, taki z NRD. Czytaj dalej „Praktica Nova B”

Najnowsze komentarze