Ponoć teren przy Muzeum Nałkowskich ma zostać uporządkowany. Żadnych rewolucji, żadnych parków, żadnej wycinki drzew – po prostu porządek, może jakieś ławeczki, kosz na śmieci, odświeżone ogrodzenie, czyszczenie oczka wodnego. Czołg już raczej nie wróci, a już na pewno nie T-34, choć są zakusy na nieco starszy model. Na wszelki wypadek dziabnąłem kilka fotek – znowu, bo z tego samego powodu robiłem je już jesienią.