Po świętach trochę ruchu przyda się każdemu… Spacerki po mrozie to nie wszystko, bieganie po schodach z aparatem to też niezłe ćwiczenie. Memoriał Jerzego Cudnego wydaje się mieć co roku inną formułę, ale zawsze jest sympatycznym wydarzeniem sportowym i mam nadzieję, że będzie organizowany jeszcze przez wiele lat… Czytaj dalej „Czternasty Memoriał Cudnego”
Detaliczna statuetka
Jeszcze tylko jedna zagadka w tym roku, czas więc przygotować statuetkę dla zwycięzcy. Zwyciężczyni? Sam już nie wiem po tej aferce z burmistrzą… Burmistrzynią? Panią burmistrz. Czytaj dalej „Detaliczna statuetka”
Rok się kończy… Przedostatnia zagadka – czekam na podanie precyzyjnej lokalizacji obiektu ze zdjęcia w komentarzu na blogu! Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (22)”
Pies Mazowiecki
Po kolejnym wieczorku opłatkowym (tym razem koszykarskim) doturlałem się jakoś na koncert Psa Mazowieckiego w Taakiej Rybie. Miałem nadzieję, że zabrzmią lepiej niż Asspirine w Proximie… To nie powinno być trudne. Czytaj dalej „Pies Mazowiecki”
Czekając na znak
Pewnie bym się tak nie wyrywał na ten spektakl gdybym wiedział, że jego scenariusz napisali młodziutcy aktorzy z Teatru przy Fabryczce. Na opłatkowym wieczorze w MDK było jeszcze sporo łakoci do pożarcia i mnóstwo tematów do obgadania… Nie wiedziałem, wyrwałem się – i nie żałuję. Czytaj dalej „Czekając na znak”
Zagadka z zeszłego tygodnia okazała się chyba za trudna, choć… mnie wydawała się bardzo prosta. Tym razem pewnie będzie odwrotnie! Jak zwykle czekam na odpowiedzi w komentarzach na blogu zawierające precyzyjną lokalizację obiektu ze zdjęcia. Powodzenia! Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (21)”
Opłatkowe śniadanie
W sezonie sportowym na Śniadaniach Mistrzów bywam sporadycznie – zazwyczaj mam w grafiku jakieś mecze do sfotografowania. Dziś też miałem, bo ktoś zapomniał odwołać… Na szczęście motyw był świąteczny: śledź. Pod żadnym pozorem z puszki! Kupiłem w plastiku… Czytaj dalej „Opłatkowe śniadanie”
Metamorfoza
Od początku sierpnia trwał remont jednego z najstarszych murowanych budynków w mieście – kaplicy z czerwonej cegły przy ul. Kościelnej. Pomimo dość nowoczesnego charakteru i kilku drobnych fuszerek wnętrze jest przyjemne i widne. Nie pamiętam go sprzed lat, ale wzruszenie kilku starszych pań, które zajrzały tam w czasie prac remontowych wskazuje, że to miejsce wciąż żyje w pamięci niektórych wołominiaków. Czytaj dalej „Metamorfoza”
Szermierze w mieście!
Dwa lata temu miałem przyjemność przeprowadzić krótki wywiad z Martą Makowską, pochodzącą z Kobyłki szermierką poruszającą się na wózku inwalidzkim. W ostatnim zdaniu tego tekstu ubolewała, że młodzież nie garnie się dziś do sportu. Czytaj dalej „Szermierze w mieście!”
Sztafeta…? Gra zespołowa!
Pierwszy raz uczestniczyłem w zaprzysiężeniu burmistrza… Burmistrzy…? Burmistrzyni? To dość emocjonujące przeżycie zapewne zarówno dla nowego, jak i ustępującego z urzędu mera oraz ich ekip: zwolenników, urzędników, członków sztabu, radnych z ramienia, pracowników i szefów jednostek. Podziękowania, życzenia i przemówienia zapełniły większą część sesji. Czytaj dalej „Sztafeta…? Gra zespołowa!”

Najnowsze komentarze