Jak dają – trzeba brać. Jak biją – uciekać. Dawali zaproszenia na koncert w radiowej „Trójce”, więc… wzięliśmy. O ile ani the Beatles, ani Tymon Tymański jakoś nieszczególnie mnie w tym koncercie pociągali, to Natalia Przybysz i Natalia Grosiak już ogromnie. Rzekłbym nawet niemodnie, że przemożnie. Bo to znakomite wokalistki są, choć tak odmienne… Czytaj dalej „Spragnieni lata”
Parodia!
Nie dość, że Fabryczka była zajęta i próba odbyła się w warunkach bardzo polowych, to jeszcze połowa obsady nie dotarła. Wydawało się, że w tej sytuacji nie da się zagrać Dżanet, ale… Co? My nie damy rady?! Można się wcielać w trzech bohaterów zastępując nieobecnych – do momentu, w których trzeba się posprzeczać samemu ze sobą… Było zabawnie! Czytaj dalej „Parodia!”
Zmiana
Nie ukrywam, że to znów nie mój klimat… O ile rozumiem koncepcję zestawienia ze sobą w parach przedmiotów z różnych czasów i nawet uważam ją za ciekawą, to zupełnie nie przemówił do mnie pomysł na fotografowanie ich analogowo – moim zdaniem niczego to nie wniosło do tych zdjęć. Może nie czuję klimatu, bo te obiekty „retro” to dla mnie całkiem nieodległa przeszłość? Ręcznie pisane listy czy gramofony jakoś nie wzbudziły moich sentymentów, a obecna na wernisażu konsola Playstation z lat 90. po prostu mnie ominęła – mniej więcej wtedy zostałem ojcem i chyba nie miałem głowy do takich rozrywek. Nie to, co teraz… Czytaj dalej „Zmiana”
Czytamy Szpotańskiego
Kameralna imprezka w Muzeum: fragmenty powieści Stanisława Ryszarda Szpotańskiego, zmarłego w 1936 roku pisarza, historyka i polityka związanego z Kobyłką czytali związani z Wołominem aktorzy: Krzysztof Krupiński i Marek Wysocki. Spotkanie prowadziła Maria Balicka. Tłumów nie było… Czytaj dalej „Czytamy Szpotańskiego”
Czasu do premiery coraz mniej, a tu jeszcze kilka tematów w proszku… Znów nadziabałem zdjęć na próbie, ale przed nią wpadł mi do głowy pomysł na plakat. Wykonanie takie sobie, bo „na szybko”, ale idea wydaje się być słuszna. Jeśli się spodoba kolektywowi, to może nawet trafi na mury?
Ejten w Street Mind
W sumie to nie wiem, dlaczego tak kibicuję hiphopowym imprezom w Street Mind… W końcu jestem dla tych gości jakimś omszałym dziadkiem i teoretycznie powinienem się emocjonować oczywistą wyższością The Rolling Stones nad The Beatles, a nie freestyle’owymi pojedynkami! Czytaj dalej „Ejten w Street Mind”
KRB Trio w Cubanie
Podobało mi się Timeshifters, więc nie mogłem odpuścić kieszonkowej wersji tej zielonkowskiej formacji. Lokalik tak mały, że grali właściwie do ściany, a nie do kotleta i początkowo byli nieco spięci. Po dwóch numerach wyluzowali i zrobiło się naprawdę miło… Będę się musiał wybrać na próbę pełnego składu. Taki mam plan. Czytaj dalej „KRB Trio w Cubanie”
Rozwijamy skrzydła Polski lokalnej
Zaprosili, więc poszedłem… Chociaż średnio wierzę w skuteczność takich spotkań to uznałem, że nieczęsto jest okazja spotkać w jednym miejscu tylu ludzi, których lubię, szanuję i podziwiam – a może też uda się poznać kogoś nowego? Czytaj dalej „Rozwijamy skrzydła Polski lokalnej”
Trening pikinierów
Miało być na bogato i w pełnym rynsztunku, ale chyba pogoda wystraszyła większość rekonstruktorów, którzy mieli dziś trenować w kobyłkowskim parku. Ja byłem dzielny i… tęgo zmokłem w drodze powrotnej. Już drugi raz dzisiaj! Czytaj dalej „Trening pikinierów”

Najnowsze komentarze