Zaprosili, więc poszedłem… Chociaż średnio wierzę w skuteczność takich spotkań to uznałem, że nieczęsto jest okazja spotkać w jednym miejscu tylu ludzi, których lubię, szanuję i podziwiam – a może też uda się poznać kogoś nowego?

W ramach zajęć w podgrupach próbowaliśmy określić, co motywuje społeczników do działania i jak można im ułatwić robotę. Nie doszliśmy do żadnych nowych wniosków, ale było miło…