Żaden wielki zabytek, w dodatku niezbyt urodziwy, ale sprawił mi masę radości. Mój rówieśnik – powstał w 1973 roku w nakładzie bliżej mi nieznanym, ale dość ograniczonym. Identyczne wręczono działaczom sportowym z okazji pięćdziesięciolecia „Huraganu”, wówczas zrzeszonego w federacji „Kolejarz”, co nieznany rzemieślnik zaznaczył niewielkimi logotypami z literą „K” na obrzeżach. Czytaj dalej „Rówieśnik”
Świeżynka
Jakoś łatwiej było zdobyć starsze rocznicowe znaczki „Huraganu”, niż te najświeższe. Tego z 90. rocznicy nie liczę, bo to prawie wczorajsza sytuacja, ale o istnieniu tego dziesięć lat starszego nawet nie wiedziałem, bo nie widziałem go wcześniej ani na żywo, ani na aukcjach. Czytaj dalej „Świeżynka”
Asspirine i Pillowers w Barocku
Szkieł nabrałem cały plecak – miałem nadzieję na dobre zdjęcia „czopków” na scenie. Nie było sceny. Nie było światła. Nie było miejsca… Czytaj dalej „Asspirine i Pillowers w Barocku”
Nawet fajny ten babski basket, ale… gdzie są kibice?
Boks się robi
Karteluszki, rozpiski, przypinki, torby i torebeczki, koszulki, gadżety, puchary i medale, montaż rampy i ringu, rezerwacje miejsc i szatni. I zmiany. I poprawki. I korekty… Jutro turniej amatorski bokserski – trzeba jeszcze dopiąć kilka spraw, ale generalnie jesteśmy już na prostej. Czytaj dalej „Boks się robi”

Najnowsze komentarze