Nie śpiewam, nie gram na żadnym instrumencie, ale lubię warsztaty muzyczne – zwłaszcza tę część „na schodach”. Najczęściej to są jakieś luźne gadki przed samą imprezą, w przerwie na fajka, rzadko po wydarzeniu. Wtedy dowiaduję się, czy obraz człowieka, jaki stworzyłem sobie na podstawie jego muzyki, jest prawdziwy. Czytaj dalej „Kleyff z przyczajki”
Kleyffowe warsztaty
Martyna zrobiła już kilka dobrych imprez w MDK – choćby maraton teatralny czy warsztaty z Gołym, ale zaproszeniem na kolejne muzyczne spotkanie Jacka Kleyffa rozczuliła mnie zupełnie… Pewnie wielu muzyków i muzykantów wzruszy tylko ramionami, no bo czego ich niby może nauczyć taki niedzisiejszy grajek?
Prawdy. Może was, moi drodzy, nauczyć prawdy. Czytaj dalej „Kleyffowe warsztaty”
Utkane
Udało mi się podejrzeć kilka prac Katarzyny Bali, która w sobotę będzie miała wernisaż w Galerii przy Fabryczce. Pierwszy raz wystawiała swoje prace jeszcze w galerii Korozja i Kolor, w budynku Starostwa w 2001 roku i… nie byłem. Pojutrze też mnie nie będzie – mam trzydniowy turniej koszykarski kadetek – musiałem zerknąć wcześniej. Czytaj dalej „Utkane”
Jaki był, jaki jest
Kolejny wernisaż Anety Saks – tym razem na warsztacie pejzaże miejskie Wołomina, zarówno dzisiejsze, jak i te znane wyłącznie ze starych zdjęć. Nie ukrywam – wolę przyrodę w jej wykonaniu, ale przecież nie to ładne, co ładne, tylko co się komu podoba… Czytaj dalej „Jaki był, jaki jest”
Dzierganie w bibliotece
Dzierganiem nazywała kiedyś Renia szukanie jakiejś techniki w zmaganiach zapaśniczych, których chyba początkowo specjalnie nie kochała, przedkładając nad nie oldskulowe jiu jitsu. Czasy się jednak zmieniły, Renia też – o miejscach, w których prowadziła zajęcia nawet już nie wspominam. Czytaj dalej „Dzierganie w bibliotece”
Na nowym parkiecie
Parkiet nowy, a zawodniczki… młode! Pierwszy trening młodzieży starszej zaostrzył mi apetyt na nowy sezon. Miało być cieniutko, ale jednak ekipa jest ciekawa. Jeśli dziewczyny będą konsekwentne, a kontuzje będą je omijać szerokim łukiem, to emocji nie zabraknie! Czytaj dalej „Na nowym parkiecie”
Teatr bezdomny
Trochę to dziwne, tak się po ponad dwóch miesiącach sportowej przerwy i miesiącu totalnej laby znów wpasowywać w kalendarze spotkań, terminy turniejów i nowe twarze w zespołach. Póki co na boiskach emocje jak na grzybach, ale już niedługo… Czytaj dalej „Teatr bezdomny”

Najnowsze komentarze