Żywiołowe Maciejowe

Jadna z najlepszych imprez w Fabryczce, na jakich byłem: przesympatyczny wernisaż sztuki użytkowej Piotrka Maciejuka dzięki kilku przyjaciołom i ich miniwystępie płynnie przeszedł w koncert Jacka Kleyffa w towarzystwie Nasty Niakrasavej i Jerzego „Słomy” Słomińskiego. Oby więcej takich spotkań! Czytaj dalej „Żywiołowe Maciejowe”

Kleyff z przyczajki

Nie śpiewam, nie gram na żadnym instrumencie, ale lubię warsztaty muzyczne – zwłaszcza tę część „na schodach”. Najczęściej to są jakieś luźne gadki przed samą imprezą, w przerwie na fajka, rzadko po wydarzeniu. Wtedy dowiaduję się, czy obraz człowieka, jaki stworzyłem sobie na podstawie jego muzyki, jest prawdziwy. Czytaj dalej „Kleyff z przyczajki”

Ptriotyzm

Dziś patriotyzmy zaczynają nabierać coraz groźniejszych znaczeń, są jakby hamulcami czegoś, co musi się zdarzyć, żeby ziemia się nie rozpadła. Dziś za wielki patriotyzm uważam wyszukiwanie naszego polskiego największego wspólnego mianownika – że znów posłużę się matematyką – z resztą świata. I bohaterskie ociosywanie naszej zbiorowej jaźni ze zbędnych obciążników; wbrew jej skutym łańcuchami obrońcom w cierniowych koronach. Dziś to bywa bohaterstwem.

Jacek Kleyff, Rozmowa

Produkty uboczne

Osoba odważna, uczciwa lub szczęśliwa przeważnie nie wie, co to jest odwaga, uczciwość i szczęście. Te stany są niejako ubocznymi produktami jej niepremedytowanego , normalnego życia osobistego, a nie życia zbiorowego.

Jacek Kleyff, Rozmowa

Kryminalizacja

Kryminalizacja to jest typowy przejaw – władza zawsze zaczyna myśleć, że jest mądrzejsza od społeczeństwa.  A przecież groźny jest każdy most, z którego można skoczyć – trzeba by wszystko zdelegalizować: banior w strumieniu górskim, przepaść, balkony, pioruny, wszystko. Człowiekowi w każdej sekundzie coś zagraża. Albo jest świadomy, albo jest nieświadomy. Ważne tylko, żeby maksymalnie maksymalnie utrudnić robienie krzywdy innym.

Jacek Kleyff, Rozmowa

Kleyff mi zrobi dobrze

Zmęczony jestem tymi wszystkimi Ossowami, Pectusami, Lisowskimi i innymi Nazirami. Zwłaszcza chyba Nazirami :) Jacek zawsze ładuje mi baterie, więc i tym razem raczej nie zawiedzie.

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑