Dzierganie w bibliotece

Dzierganiem nazywała kiedyś Renia szukanie jakiejś techniki w zmaganiach zapaśniczych, których chyba początkowo specjalnie nie kochała, przedkładając nad nie oldskulowe jiu jitsu. Czasy się jednak zmieniły, Renia też – o miejscach, w których prowadziła zajęcia nawet już nie wspominam.W tym tygodniu przeniosła się z zajęciami ze starej Biblioteki Pedagogicznej do dawnej Publicznej.  Światła jeszcze nie ma, ale za to ma bieżącą wodę i ogrzewanie, a to już znaczny postęp. Jutro mają podłączyć, więc testowałem pentaxa w warunkach prawdziwie bojowych. Na szczęście mam całkiem przyzwoitą, choć nieco już wysłużoną lampę błyskową i całą szufladę starych szkieł. Dały radę.

Grupy kameralne, bo to początek sezonu – można nawet powiedzieć, że to zajęcia indywidualne…

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: