Trochę to dziwne, tak się po ponad dwóch miesiącach sportowej przerwy i miesiącu totalnej laby znów wpasowywać w kalendarze spotkań, terminy turniejów i nowe twarze w zespołach. Póki co na boiskach emocje jak na grzybach, ale już niedługo…

Nie tylko ja się przygotowuję do sezonu – Teatr przy Fabryczce też pomału wraca do scenicznej rutyny. Póki co zapomnieli, że już po wakacjach i nie zaklepali sobie sali na próby, ale przecież jest dość ciepło – można ćwiczyć w plenerze!