Kleyff z przyczajki

Nie śpiewam, nie gram na żadnym instrumencie, ale lubię warsztaty muzyczne – zwłaszcza tę część „na schodach”. Najczęściej to są jakieś luźne gadki przed samą imprezą, w przerwie na fajka, rzadko po wydarzeniu. Wtedy dowiaduję się, czy obraz człowieka, jaki stworzyłem sobie na podstawie jego muzyki, jest prawdziwy.

Nie wiem, czy Jacek Kleyff jest muzykiem wykształconym – czytałem wprawdzie Rozmowę, czyli obszerny wywiad-rzekę, ale jakoś nie pamiętam wątków o edukacji muzycznej. Tworzy utwory skomplikowane, choć melodyjne i z pewnością ma swój rozpoznawalny styl – i nie mówię tu o jego śpiewaniu… Mam wrażenie, że tworzy zupełnie spontanicznie i intuicyjnie, tworząc muzyczne frazy z naturalnej melodii słów i przypomina mi w tym kucharzy, tancerzy, fotografów robiących cudowne rzeczy z wewnętrznej potrzeby, bez oglądania się na nieszczęsne „oczekiwania rynku”.

A czy przyroda w kolebkach myślała o tym dokładnie
na co jej wielkie mamuty? Ani wygląda to ładnie,
ani z nich skóra na buty.

Nie ma co pytać, koledzy – robiła i tak jej wyszło.
Nikt nie wymyślał specjalnie tego w czym żyć nam przyszło.
Uprzedzam o tym lojalnie.

Już na początku spotkania okazało się, że z robieniem zdjęć może być kłopot, bo to artystę rozprasza. Rozumiem, szanuję – dziobałem zza kotary, chyba w miarę dyskretnie…

3 myśli na temat “Kleyff z przyczajki

Dodaj własny

Dodaj komentarz logując się przez FB lub Twetter

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: