Długo czekał na swój dzień, ale dziś został oficjalnie „oddany do użytku” w obecności tych, którzy wystarali się dla niego o odpowiednie miejsce i oprawę. Tłumy turystów mu, póki co, nie grożą, ale może wkrótce, po odpowiednim oznaczeniu leśnych duktów dla spacerowiczów i biegaczy to miejsce będzie bardziej rozpoznawalne. Czytaj dalej „Imię dla kamienia”
Śniadanie na pełnym spontanie
Gdyby nie Oho, to bym pewnie przegapił tę imprezkę, ale on domagał się ode mnie na facebooku tortu. Upiec nie zdążyłem, a kupić udało się tylko tartę z truskawkami, ale co to za różnica? Mniej ważne, co się wcina – ważne, w jakim towarzystwie, a na Śniadaniach Mistrzów towarzystwo jest zawsze wyborne! Czytaj dalej „Śniadanie na pełnym spontanie”
My wybieramy śmerć
Teatr niestety bezlitośnie obnaża wszelkie niedostatki: scenariusza, warsztatowe, techniczne, aktorskie, ale z drugiej strony teatr amatorski broni się autentycznością, zaangażowaniem i pasją. Chyba skutecznie, bo fabryczkowa publiczność nie szczędziła braw. Czytaj dalej „My wybieramy śmerć”
Bombowo!
Najpierw myślałem że to jakieś ćwiczenia, ale szybko okazało się, że się myliłem. Bardzo. Jakiś dowcipniś zadzwonił do urzędu miasta z informacją, że jest w nim bomba. I była. Czytaj dalej „Bombowo!”
…i po sezonie
To chyba moje ostatnie w tym sezonie koszykarskie emocje: „nowa nadzieja”, czyli kadetki Huraganu rozegrały dziś sparing z LA Basket Warszawa. Czytaj dalej „…i po sezonie”
Tribute to Tadeusz Nalepa
Podwójne święto, choć dzień smutny: TtTN pyknęli w Taakiej Rybie całkiem udanego seta i zadebiutował lokalny browar, ale B. B. King od dziś gra już tylko z najlepszymi… Czytaj dalej „Tribute to Tadeusz Nalepa”
Liczy się tylko blues
Naprawdę dawno się z chłopakami nie widziałem… Na tyle dawno, że zdążyli nieco zmienić skład, a nawet założyć sobie fanpage na facebooku, przed czym się wcześniej zapierali rękami i nogami. Wybrałem się wprawdzie tylko na kameralną, akustyczną próbę, ale wiem to na pewno – Kadilak po remoncie jest naprawdę w dobrej formie. Czytaj dalej „Liczy się tylko blues”
Woyciechowski zauważony
Nie mogę jeszcze napisać „doceniony”, bo na razie poświecono mu zaledwie tablicę na Urzędzie Miasta, ale widzę w tym pierwszy krok w kierunku przybliżenia mieszkańcom tej ważnej dla Wołomina postaci. Czytaj dalej „Woyciechowski zauważony”
Wernisaż Lidii Wnuk
Jakoś nie podziałały na mnie wyborcze emocje: poszliśmy, zakreśliliśmy, wrzuciliśmy do pudła. Wernisaż Lidii Wnuk w Fabryczce był o wiele bardziej emocjonujący, choć oprawa muzyczna raczej nie w moim guście… Czytaj dalej „Wernisaż Lidii Wnuk”
Nieuchronnie
No i po wernisażu… Wprawdzie cały misterny plan… yyy… wziął w łeb, bo Krzysztof nie dotarł z roboty na czas i nie mógł Staszka odpowiednio zareklamować gościom wernisażu, ale na szczęście fotografie broniły się same, a jeszcze autor im pomógł. Wiadomo – byłoby lepiej bez pleksi, w solidniejszych ramkach, z porządnym oświetleniem, ale zebrani cmokali przed każdym niemal zdjęciem. Czytaj dalej „Nieuchronnie”

Najnowsze komentarze