Długo czekał na swój dzień, ale dziś został oficjalnie „oddany do użytku” w obecności tych, którzy wystarali się dla niego o odpowiednie miejsce i oprawę. Tłumy turystów mu, póki co, nie grożą, ale może wkrótce, po odpowiednim oznaczeniu leśnych duktów dla spacerowiczów i biegaczy to miejsce będzie bardziej rozpoznawalne. Czytaj dalej „Imię dla kamienia”
Co ja tutaj robię?
Lubię gry (widać to czasem po wpisach na blogu), ale nie przepadam za „gierkami”. W życiu nie jestem też raczej graczem, a zaledwie pionkiem – i dobrze mi z tym. Lubię być małą częścią jakiegoś dobrze naoliwionego mechanizmu… Jeśli już jednak jako pionek uczestniczę w jakiejś grze, to chciałbym znać jej zasady. Czytaj dalej „Co ja tutaj robię?”
Do kolekcji
Samorządowcy już chyba zakończyli uroczystość przyznawania medali i odznaczeń, która odbywała się dziś w MDK. Cieszę się, że symbolem lokalnej samorządności stał się Henryk Konstanty Woyciechowski, którego podobizna ozdabia wręczane dziś statuetki, ale mam też inny powód do radości – o kolejny medal wzbogaciła się moja kolekcja „wołominaliów”. Czytaj dalej „Do kolekcji”
Spory ten dzisiejszy detalik, ale oczywiście zasady bez zmian: odgadniętą lokalizację przedstawionego obiektu należy podać w komentarzu na blogu. Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (44)”
Śniadanie na pełnym spontanie
Gdyby nie Oho, to bym pewnie przegapił tę imprezkę, ale on domagał się ode mnie na facebooku tortu. Upiec nie zdążyłem, a kupić udało się tylko tartę z truskawkami, ale co to za różnica? Mniej ważne, co się wcina – ważne, w jakim towarzystwie, a na Śniadaniach Mistrzów towarzystwo jest zawsze wyborne! Czytaj dalej „Śniadanie na pełnym spontanie”
My wybieramy śmerć
Teatr niestety bezlitośnie obnaża wszelkie niedostatki: scenariusza, warsztatowe, techniczne, aktorskie, ale z drugiej strony teatr amatorski broni się autentycznością, zaangażowaniem i pasją. Chyba skutecznie, bo fabryczkowa publiczność nie szczędziła braw. Czytaj dalej „My wybieramy śmerć”
Bombowo!
Najpierw myślałem że to jakieś ćwiczenia, ale szybko okazało się, że się myliłem. Bardzo. Jakiś dowcipniś zadzwonił do urzędu miasta z informacją, że jest w nim bomba. I była. Czytaj dalej „Bombowo!”
Zrobiłem to!
Zrobiłem i nie wiem, co to teraz będzie… Zarwę kilka nocy? Będę przysypiał w robocie? Zawyżę rachunki za prąd? Zawalę jakieś ważne terminy? No i najważniejsze – co ja powiem żonie, jak wróci? Czytaj dalej „Zrobiłem to!”
Ślepa plama
Tego mi było trzeba: krótkie wakacje w Zonie w towarzystwie Ślepego. Stalker z niego raczej drugoligowy, ale gawędziarz – extraklasa! Świat tego cyklu nie jest jakość szczególnie zaskakujący dla miłośników gier z serii S.T.A.L.K.E.R., ale język powieści, wartki i barwny, może nie tyle przykuwa do lektury, co każe do nie wracać w każdej wolnej chwili. Czytaj dalej „Ślepa plama”
…i po sezonie
To chyba moje ostatnie w tym sezonie koszykarskie emocje: „nowa nadzieja”, czyli kadetki Huraganu rozegrały dziś sparing z LA Basket Warszawa. Czytaj dalej „…i po sezonie”
No to może dziś nieco inaczej… Ani łatwiej, ani trudniej – jak zwykle miejsce publiczne na terenie gminy Wołomin. Liczą się wyłącznie odpowiedzi podane w komentarzu na blogu, błędne „strzały” będą karane odejmowaniem punktów! Czytaj dalej „Detaliczny Wołomin (43)”

Najnowsze komentarze