Tic-Tac-Ku

Wśród wyróżnionych kilka lat temu przez Mensa gier planszowych znalazła się jedna, która zdawała się budzić kontrowersje… Plansza jak do Sudoku – 9 kwadratowych obszarów, każdy z nich zawiera 9 pól, kilkadziesiąt pionów w dwóch kolorach, kilka znaczników w formie kółek i… gramy! Przeciwnicy na zmianę stawiają swoje piony na pustej początkowo planszy, dążąc do tworzenia na kolejnych obszarach planszy linii z trzech swoich pionów. Kółko i krzyżyk?! ZNOWU?! Czytaj dalej „Tic-Tac-Ku”

Guard and towers

Plansza 7×7 przydała mi się już kilka razy, więc nie miałem żadnego problemu z pierwszą rozgrywką. Można ją też szybciutko zmontować – na razie „z byle czego”, ale potem zapewne już solidnie i estetycznie. Wciąga – jak chodzenie po bagnach… Grę w 1997 opracowali Christoph Endres i Robert Wirth.Christoph Endres Czytaj dalej „Guard and towers”

Pleonazm

Gdy w początku lat dziewięćdziesiątych ktoś w Polsce za bardzo się wychylał, zyskiwał popularność i rozgłos w jakiejś dziedzinie i mozolnie wypracowana równowaga sił zaczynała się chwiać, to podstawowa metoda uciszenia delikwenta była prosta: zerknąć w życiorys. Często okazywało się, że gość w latach siedemdziesiątych albo wcześniej był członkiem PZPR lub przynajmniej ZSMP, co zazwyczaj po 1989 roku wystarczało do skompromitowania w oczach szarego obywatela. Inna sprawa, że ów szary obywatel wcale nie był lepszy i na dnie szuflady sam chował legitymację, a czasem i kilka odznaczeń. W końcu ktoś tę naszą socjalistyczną ojczyznę budował… Czytaj dalej „Pleonazm”

Komisya żywnościowa

Kuryer dla Wszystkich wychodzi codziennie w dni powszednie wieczorem, w niedziele i święta z rana [red. i wyd. X. Dr. M. Godlewski]. R.1 (1914) nr 68
Kuryer dla Wszystkich wychodzi codziennie w dni powszednie wieczorem, w niedziele i święta z rana [red. i wyd. X. Dr. M. Godlewski]. R.1 (1914) nr 68
Był ambitny plan uhonorowania Wojciechowskiego w setną rocznicę wołomińskiej samorządności, ale chyba nic z tego nie wyjdzie… Trzeba pogodzić się z faktami: są w mieście lepsi fachowcy od pomników. Wydaje się, że jest jeszcze jakaś nadzieja – na spotkaniu w Muzeum Nałkowskich z Piotrem Łosiem obecny i były burmistrz usłyszeli kilka cierpkich słów na ten temat i wydaje się, że przyniosło to jakiś efekt. Do 10 sierpnia zostało jeszcze dwa i pół miesiąca – może, może…

Radosna wojowniczka

Chyba każdy sportowiec najwięcej swojego czasu poświęca na trening, jednak drugie w kolejności wcale nie są zawody i turnieje, ale… czas spędzony w podróży na nie. Ola Milczarek po dwa ważne dla jej dalszej kariery medale pojechała w ten weekend do Iławy i Bochni. Bagatelka – 1300 kilometrów. Czytaj dalej „Radosna wojowniczka”

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑