Śluski kląskie

Turystycznie to był niewypał… Wodzisław Śląski oglądałem wyłącznie z okna autokaru w drodze z hotelu na halę i z powrotem, jedynym urozmaiceniem była wieczorna wycieczka do szpitala. Ślązacy okazali się weseli, sympatyczni, kontaktowi i… głośni – zwłaszcza, gdy mieli pod ręką bęben. Sportowo – bez awansu, choć zespół ujawnił potencjał, wolę walki i oczywiście nadmiar emocji, co chyba jest huraganowym znakiem rozpoznawczym. Czytaj dalej „Śluski kląskie” →

Superhero Mode Off

Mam wrażenie, że kluczem do awansu kadetek do turnieju półfinałowego Mistrzostw Polski było odkrycie i zrozumienie działania trybu Superhero. I że on przydaje się naprawdę rzadko, w sytuacjach wyjątkowych i kryzysowych, a złapana w meczu z Konstantynowem kontuzja Zuzy taką sytuacją nie jest. Wiadomo – zespołu to nie wzmocniło, pod deską zrobiło się nieco pusto, przegraliśmy jednym punktem, ale to jeszcze nie ten moment! Czytaj dalej „Superhero Mode Off” →

Dumny jestem

…że mogę za nimi wodę nosić. Nie wiem, czy jutro ogramy Katowice – bardzo bym chciał zepsuć sobie majówkę i obgryzać z nerwów pazury na półfinałach, ale to tylko ewentualność. Ważne, że dziś zagrały świetny mecz, a mnie mało serce nie wyskoczyło z piersi. Uwielbiam te wariatki!

Słabi jęczą – silni walczą!

…a że czasem przegrywają? Ktoś musi… Trafiliśmy do ćwierćfinałowej „grupy śmierci”, ale nie poddaliśmy się bez walki! Potrafiliśmy zdobyć i długo utrzymać prowadzenie, ale w końcówkach brakowało nieco pary… no i wzrostu! Próbowaliśmy temu naprędce zaradzić wciągając duże ilości pizzy i słodyczy, ale nie pomogło – za to wpływało nieźle na poprawę humoru! Czytaj dalej „Słabi jęczą – silni walczą!” →

Weekend pod koszem

Po dzisiejszym meczu kadetek z drugim zespołem SKS 12 Warszawa wygranym przewagą ponad stu punktów jestem dobrej myśli: juniorki poradzą sobie w ćwierćfinałach. W barażach poszło im dobrze mimo braku czterech ważnych zawodniczek, więc teraz będzie koncertowo. Wierzę w to. Mało powiedziane – ja to WIEM. Z Karoliną, Sylwią i Olą nie ma innego scenariusza. W piątek, sobotę i niedzielę będę świadkiem trzech zwycięstw. Bydgoszcz, Nowy Sącz – ja wiem, ja wszystko rozumiem, ale przecież gramy u siebie!

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑