Dziwna ta pocztówka… Niby zwyczajna, mozaikowa, ale zdjęcia skadrowane tak, jakby fotograf bardzo nie chciał czegoś na nich pokazać. Budynku magistratu na przykład – pusty chodnik wydaje się być ciekawszy, więc może wrażenie zrobiła na nim przestrzeń i zieleń w centrum?

Budynek „piątki” wprawdzie zmieścił się w kadrze, ale klomby przed nim musiały być bardzo zaniedbane, skoro połowę obrazka wypełnia niebo… Oczywiście nie ma tu jeszcze nowej hali sportowej, dzisiejsze drzewa po lewej to wtedy tylko jakieś chaszcze. Szkoła odrapana, jak zwykle.

Nie jestem pewien lokalizacji zdjęcia z osiedla Słoneczna, ale wygląda mi to na blok wzdłuż Niepodległości, blisko przejazdu. Tylko co tam robi znak zakazu ruchu przed budynkiem? Kadr jakoś niepokojąco ucięty – może to jednak na etapie składu tak skrzywdzono te zdjęcia?

Na Huraganie też tylko kosmetyczne zmiany – w ciągu trzydziestu lat przybyło zadaszenie balkonu, czyli piłkarskiej „loży VIP-ów” i szklany „wiatrołap” przy hali. Szyderczy przydomek „Mazowieckiego Skansenu Sportu” nadany OSiR-owi przez mieszkańców wydaje się być niestety uzasadniony… Zmieszczenie w kadrze masztów flagowych było chyba ważniejsze od pokazania boiska czy choćby kawałka bieżni.

Gazomontaż, czyli dzisiejszy Urząd Skarbowy też się jakoś szczególnie nie zmienił. Wtedy jeszcze można było biec tamtędy „na skróty” do stacji, z ulicy Wylot do Piaskowej, przez osiedle na Warszawskiej do Nowej, cały teren wokół budynku był otwarty. Fragmencik budynku z lewej to chyba LOK? Wtedy chyba tylko tam można było zdobyć prawo jazdy. Kompleksowo: teoria, praktyka i egzaminy, wszystko na miejscu.