Bolszewika goń!

Pierwszy raz z niechęcią pomiędzy Radzyminem a Wołominem zetknąłem się w pierwszych dniach nauki w radzymińskim technikum. Nie, nie ze strony szkolnych kolegów – raczej nauczycieli. No dobra – jednego nauczyciela. Szkoda, że historyka. Potem miałem z tą niechęcią do czynienia jeszcze wielokrotnie i choć rozumiałem jej przyczyny, to nie mogłem (i nie mogę pojąć do dzisiaj) dlaczego sprawa Bitwy Warszawskiej wciąż wpływa na  relacje pomiędzy mieszkańcami naszych miast. Czytaj dalej „Bolszewika goń!” →

Okiem Mariana – spojrzenie trzydzieste trzecie

Szkoda gadać, panie Mareczku, szkoda gadać… Wakacje już na finiszu, a ja chciałem rzutem na taśmę kanikuły użyć… Plany miałem, jak nie przymierzając, Polski Komitet Olimpijski! Mieliśmy w zeszłym tygodniu z panem Czesławem pojechać na Zlot Twardzieli, ale sam pan wiesz, jak jest – Hela mnie nie puściła… A pan Czesio sam się bał. Czytaj dalej „Okiem Mariana – spojrzenie trzydzieste trzecie” →

Skorupka z brązu

Już od dziewiątej rano 8 sierpnia pod szkołą podstawową w Ossowie panowało niespotykane w okresie kanikuły poruszenie – trwały przygotowania do montażu pomnika ks. Ignacego Skorupki dłuta krakowskiego rzeźbiarza, prof. Czesława Dźwigaja. Artysta znalazł wolną chwilę, aby opowiedzieć nam o pracy nad monumentem. Czytaj dalej „Skorupka z brązu” →

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑