Przyspieszenie

Pewnie ma w tym swój udział pora roku i pogoda – zrobiło się zielono i sucho, więc plac budowy przy Muzeum Nałkowskich wygląda schludniej, choć nadal w niczym nie przypomina parku. Zniknęło błoto i hałdy ziemi, pojawiło się za to ogrodzenie i pierwsze nasadzenia. Wygląda na to, że teren będzie otoczony ceglanym murem. Nie wiem, czy to nawiązanie do getta sprzed siedemdziesięciu lat, czy może do Tajemniczego ogrodu? Początkowo teren miał być otwarty, co też było skrajnością, teraz wydaje się, że inwestycja ma być ukryta przed mieszkańcami. Jakby mało było w przestrzeni publicznej ekranów przy drogach i torach… Chyba tylko graficiarze się ucieszą. Czytaj dalej „Przyspieszenie”

Domek na piasku

Nie było mnie jakiś czas w Muzeum, a sporo się w jego otoczeniu zmieniło. Zniknęło błoto i rozjeżdżona glina, pojaśniało i pierwsze wrażenie jest takie, że zrobiło się nieco schludniej. Chyba jednak po prostu jest sucho i teraz dopiero widać, że teren zamienił się w pustynę – trochę przez brak roślin, trochę przez piasek z osypujących się skarp. Wprawdzie w skrzynkach i doniczkach czekają już sadzonki, ale do parku jeszcze daleka droga… Nie wierzę, że się uda, ale mocno ściskam kciuki. Czytaj dalej „Domek na piasku”

Marcowe Muzeum

W trosce o własne dobre samopoczucie nie zaglądałem dawno do Muzeum Nałkowskich, ale dziś pogoda mnie skusiła. Nie widze spektakularnych postępów w powstawaniu parku i nie wiem, czy to dobrze, czy może raczej źle? Prawdopodobnie czegoś nie zauważyłem – widok od strony szosy warszawskiej jest mocno ograniczony, być może tam praca wre i wurtualny park nabiera realnych kształtów? Czytaj dalej „Marcowe Muzeum”

Łysa Góra

Mówi się, że żeby było lepiej, najpierw musi być gorzej… Jest gorzej. Jest bardzo źle. W każdym razie tak to dziś wygląda. Wiem, że zima zrobiła swoje – jest łyso, nie ma liści, ale też wycięto sporo drzew, pojawiło się więcej kostki brukowej pomiędzy górkami piachu, błotnistymi kałużami i betonowymi konstrukcjami. Przeboleję. Najgorsze są te wystające zewsząd porwane korzenie drzew, które ocalały… Mam nadzieję, że zazielenią się wiosną. Czytaj dalej „Łysa Góra”

Piaskownica

Tak to na razie wygląda – jak wielka, osiedlowa piaskownica, w której małolaci urządzili sobie tor do gry w kapsle… Wciąż próbuję sobie wyobrazić, jak to miejsce wyglądało przed wybudowaniem szosy warszawskiej, kiedy pomiędzy „forsalami” a Muzeum nie było dołka i stawiku, tylko górka, ale chyba „mam za słabą kartę graficzną”, jak to kiedyś ujął Bartek Guziak. Czytaj dalej „Piaskownica”

Od nowa

Na razie wygląda to jak łąka za moim domem po nocnej wizycie stada dzików… Muzeum jest czynne, ale dostęp jest tylko od strony ulicy Nałkowskiego – reszta terenu zabezpieczona blaszanym ogrodzeniem, schody od strony łąki i stare (choć niedawno odnawiane) ogrodzenie rozebrane, częśc drzew wycięta. Będę zaglądął regularnie, bo to chyba moje ulubione miwjesce w mieście. Czytaj dalej „Od nowa”

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑