Czasem wydaje mi się, że urodziłem się za późno, że ominęło mnie wszystko to, co w kulturze najbardziej mnie kręci. Żałuję, że nie byłem nastolatkiem w drugiej połowie lat 60., że nie urodziłem się choćby w Holandii. Tyle dobrej muzyki, filmów i książek miałbym szansę poznać „na świeżo”, w dniu premiery, w odpowiednim kontekście… Piotr Szarota miał pomysł, jak dać mi tego namiastkę. Czytaj dalej „Londyn 1967”
Buzdygan
Ładna rzecz, tylko ciężki jak nieszczęście! Kiedyś ludzie mieli chyba większą krzepę. Czytaj dalej „Buzdygan”
Anna Tkaczyk – Twórczość
Potrzebowałem tego… Cztery dni z koszykówką potrafią zmęczyć nawet wtedy, gdy się nie jest zawodnikiem, więc mimo deszczu przebiegłem się na wernisaż do Galerii przy Fabryczce. Czytaj dalej „Anna Tkaczyk – Twórczość”
Można? Można!
Lubię takie mecze – a zwłaszcza z Żyrardowem! To wprawdzie jeszcze nie ligowe granie, ale kadetki w tym spotkaniu dostarczyły kibicom niesamowitych emocji: po beznadziejnym początku zdołały się pozbierać jeszcze przed drugą połową i wyszarpując rywalkom punkt po punkcie wygrały ośmioma. Po raz kolejny okazało się, że mecze wygrywa się głową! Czytaj dalej „Można? Można!”
Obrona
Jakże żałuję, że nie zacząłem od Obrony! Chwila nieuwagi i sam sobie strzeliłem w stopę, bo niestety wiem kto przeżyje, kto jest kim, jak się ułożą niektóre relacje i generalnie – jak się ta cała czterdziestoośmio godzinna afera zakończy, choć wątki i tak układają się w niezwykły supeł… Czytaj dalej „Obrona”
Elektryzujący news z 1913 roku
Nowa Gazeta poświęcona wszelkim zjawiskom życia społecznego
R.8, nr 344 (29 lipca 1913)
Ostatni wycinek o kolejowych planach z XIX wieku skierował moje poszukiwania na nowe tory – dosłownie. Nie wiem wprawdzie, kiedy wyruszył pierwszy pociąg elektryczny do Wołomina, ale jestem prawie pewny, że nie w 1914 roku, skoro taki był plan.
W elementach
Ciężko jest zdobyć mistrzowski pas KSW, ale i zrobić, okazuje się, też niełatwo… Czytaj dalej „W elementach”

Najnowsze komentarze