W sumie to przypadkiem trafiłem na tę grę… Nie było nic ciekawszego, więc wziąłem to, co było. Szkoda, że nie w wersji spolszczonej, bo chyba sporo tracę z klimatu, ale i tak świetnie się bawię biegając po mieście w skórze graficiarza ze Seattle, niszcząc kamery i drony monitoringu, kasując posterunki Departamentu ds. Obrony Zunifikowanej, rozbijając grupy handlarzy narkotyków i wykonując inne, poboczne misje. Temat, który w książce zupełnie się nie sprawdził, w grze wciąga jak chodzenie po bagnach. Jestę superbohaterę! Czytaj dalej „inFamous: Second Son”
Fotospacer po hucie
Dwa tygodnie temu debiutowaliśmy w otulinie Grabicza, wczoraj wyskoczyliśmy do „Galerii Huta” licząc na ciekawe światło i inspirujące graffiti. Miałem plan na modelkę-niespodziankę, ale nie wypalił – na szczęście Iwona przyprowadziła cierpliwego młodzieńca i zabrała blendę, dzięki czemu towarzystwo mogło robić „łooooo” i „o ja cię!” doświetlając go słonecznymi zajączkami. Niby tylko dwie godziny zabawy, a sporo się nauczyłem… Czytaj dalej „Fotospacer po hucie”
Dziewczyna z pociągu
Jak InPost daje, to trzeba brać, podziękować – i słuchać. Thriller? Trudno, dam radę. Debiut literacki? Wytrzymam… Że kto czyta? Karolina Gruszka? Nie znam… Serio, nie znam. Ale zdążyłem się już troszkę zakochać w jej głosie… Czytaj dalej „Dziewczyna z pociągu”
Halowa ściema
Stała drabina, to wlazłem… Koledzy akurat zaciemniali salę przed kolejnym Grand Prix Polski w walce wręcz i grapplingu, więc pokręciłem się chwilę po dachu. Taka praca… Czytaj dalej „Halowa ściema”
Quartetto
To dość świeża, bo wymyślona w 2008 roku gra autorstwa Arty’ego Sandlera. „Wymagania przętowe” minimalne – tradycyjna szachownica, po cztery piony dla każdego gracza. Ustawienie początkowe pionów na zdjęciu powyżej. Czytaj dalej „Quartetto”

Najnowsze komentarze